Zaczyna się topić śnieg i zaczyna ukazywać jak psiarze mają wywalone na sprzątanie. Żółty śnieg pomijam. Psiecko się zesrało to można było śniegiem przykryć.
#gownowpis #bekazpsiarzy #patologia #patologiazmiasta

Zaczyna się topić śnieg i zaczyna ukazywać jak psiarze mają wywalone na sprzątanie. Żółty śnieg pomijam. Psiecko się zesrało to można było śniegiem przykryć.
#gownowpis #bekazpsiarzy #patologia #patologiazmiasta

Cieszę się, że jednak powyżej komentujący podzielają moją obserwację, że mimo wszystko jest sporo lepiej niż jeszcze 10 lat temu. Jak sobie przypomnę jeszcze jak to wyglądało na przełomie 90/00 aż mnie skręca. Dzisiaj na szczęście w mojej okolicy większość ludzi śmiga zasobnikami na worki przy smyczach i to działa - mała, prosta pierdoła a jaka skuteczna.
Chociaż niestety w niedzielę z dzieciakiem wjechałem sankami w balasa i musiałem śniegiem czyścić. Wkurwiło mnie to niesamowicie. Ja po swoim psie zawsze sprzątam i nie wyobrażam pozostawić po sobie takiej miny. Nawet jak się zdarzy, że akurat zasobnik pusty tak jak dzisiaj to po prostu biorę balasa w chusteczkę albo liść i zanoszę do najbliższego kosza.
Zaloguj się aby komentować