Za namową @Felonious_Gru kupiłem takie słuchawki z Ali za 17 zł (xD) i powiem wam, że za⁎⁎⁎⁎ste
#gownowpis

Za namową @Felonious_Gru kupiłem takie słuchawki z Ali za 17 zł (xD) i powiem wam, że za⁎⁎⁎⁎ste
#gownowpis

@Felonious_Gru żałuję, że tylko jedne wziąłem, kupowanie słuchawek do stówki straciło jakikolwiek sens
@Felonious_Gru mega zaskoczeniem było dla mnie „Lenovo LP5” Bluetooth co prawda, dużo bassu, o ile mnie pamięć nie myli to nawet dostałem mail od Ali że to podróbki czy coś w tym stylu i że przepraszają ¯\_(ツ)_/¯
@myoniwy https://www.hejto.pl/wpis/cebuladeals-najfajniejsze-sluchawki-w-budzecie-do-200zl-jakie-kiedykolwiek-miale?commentId=77edfb2a-d3a7-459c-8e51-de267d24307b
O kuuurba. Dank ciągle je poleca to kupiłem je z rok temu za około stówkę. Myślałem że to już była cebulowa cena jak za taką jakość, ale jak zobaczyłem że dało się je kupić za 17 zeta to aż mnie d⁎⁎a zapiekła.
@GrindFaterAnona kupując w Polsce też wspierasz chińską gospodarkę, różnica jest taka, że płacisz 300% ceny, a wszystko, co nie idzie do Chińczyka, idzie do januszy, którzy to od tego Chińczyka kupili. Dobrze jak chociaż Janusz to obranduje i da jakąś gwarancję, ale to jest luksus, który kosztuje jeszcze dodatkowo.
Nie mam problemu z kupowaniem rzeczy z Chin. Zachodni producenci muszą się zdobyć na jakąś konkurencyjność, albo ceną, albo jakością, albo wsparciem klienta. Na razie im to coś nie wychodzi.
@PanPaweuDrugi sie obudzisz jak zachodnich producentów już nie będzie. wiadomo, ze nie jesteś w stanie sprawdzić każdego produktu przed zakupem, gdzie został wyprodukowany ale kupując w Chinach masz 100% pewności, ze nie został wyprodukowany na zachodnie.
Nie mam problemu z kupowaniem rzeczy z Chin.
Domyślam się, podobnie jak wielu innych. Dla was byle taniej to lepiej, kto by tam patrzył dalej niż na czubek własnego nosa. Dlatego zwracam uwagę na ten problem.
@GrindFaterAnona ale to nie jest kwestia czubka własnego nosa. Raz, że kupuję też zachodnie produkty, dwa że koszta nie uzasadniają tak ogromnej różnicy w cenie produktu, jaką widać czasami pomiędzy produktami zachodnimi, a chińskimi. Ja rozumiem, że słuchawki za 17 złotych to przegięcie i prawdopodobnie zostały sprzedane poniżej kosztów, ale ja jakiś czas temu kupiłem słuchawki Haylou S35 ANC (bardzo polecam) za jakieś 160 złotych. Słuchawki takiej jakości wyprodukowane na Zachodzie będą kosztowały spokojnie minimum 900 złotych. Dlaczego mam ponosić koszty wyciśniętych pod korek marż oraz marketingu?
@PanPaweuDrugi Jakiś czas temu, obejrzałem film Polaka, który ma biznes - wynajęta hala na siedem obrabiarek CNC i mały magazyn wyrobów - w chińskiej wiosce (kilkaset tysięcy mieszkańców). Robi detale dla BMW i producenta samolotów. Chłopaki przy obrabiarkach znają tylko mandaryński. Ich stawka, to 40$ miesięcznie. Jak ty chcesz konkurować? Jak chcesz konkurować z polityką Pekinu? Wyobrażasz sobie, że w kraju mamy producenta słuchawek i do każdej sztuki dopłacamy 70% w podatkach? Sama EU nam na to pozwoli, bo dumping i wojna cenowa.
Opowiadaj więc dalej, co możemy zrobić, poza zamknięciem rynku na wyroby z Chin. Śmiało, posłucham.
@em-te no to zacznijmy od tego, że w cenie zachodnich słuchawek podobnej jakości jakieś 5-10% stanowi realny koszt wyprodukowania sprzętu. Te ceny są wynikiem czystej optymalizacji zysku, uwierz mi - jak im w ekselu wyjdzie, że niższa cena im da większy dochód to lada moment za te same produkty w sklepach zapłacisz mniej. Najwyraźniej na ten moment chińskie markety nie stanowią jeszcze takiej konkurencji żeby im się to opłacało.
Ty jesteś konsumentem, w Twoim interesie jest presja na producentów i pośredników prowadząca do obniżenia cen. Gardłując przeciwko konkurencji ze strony obcego kapitału głosujesz przeciw swojemu własnemu interesowi. Uwierz mi, gdybym miał podobne słuchawki zachodniego, renomowanego producenta w cenie powiedzmy 300-400 złotych, to bym je kupił zamiast zamawiać z AliExpress, ale to nie jest tak, ja mam wybór między tanim chińskim produktem dobrej jakości, a produktem często 8-10x droższym o podobnej jakości (zwykle zresztą co najwyżej składanym na Zachodzie, a rzeczywiście produkowanym w Chinach), co absolutnie w żaden sposób nie jest uzasadnione kosztem ani pracy, ani podzespołów, ani transportu, jest wyłącznie podyktowane optymalizacją dochodu na rynku zdominowanym przez oligopole ze zmowami cenowymi. Prawdziwą "nieuczciwą konkurencją" tych chińskich dostawców jest to, że mają w dupie zmowy cenowe zachodnich producentów.
Pekin nie będzie w stanie w dłuższej perspektywie sponsorować Polakom taniej elektroniki. Poza tym czekaj, mówisz że Chińczycy dopłacają do tej eksportowanej elektroniki w podatkach, tak? Ci sami Chińczycy, którzy zarabiają 40$ miesięcznie, czy jacyś inni? Średnia krajowa w Chinach raczej zaprzecza twierdzeniu, że ktokolwiek tam by pracował za takie pieniądze.
Poza tym najważniejsze: rodzimych producentów należy wspierać, zgadzam się. Powinniśmy kupować polską żywność, ubrania od polskich producentów, przedmioty codziennego użytku, meble etc, ale nie kurwa elektronikę :D. To jest zglobalizowany rynek i i tak większość jest produkowana w Chinach, na Tajwanie, w Malezji i generalnie w różnych państwach Azji, na miejscu Ci ją składają i dowalają marżę za znaczek z logo.
Zaloguj się aby komentować