Dyskusja użytkownika evilonep
Za gówniarza w jedne z wakacji jak ciągle padał deszcz to tyle grałem w Call of Duty, że w pewnym momencie zachorowałem na jakąś nerwicę albo zespół stresu pourazowego, bo nie byłem w stanie funkcjonować gdy przestawałem grać. Ciągle słyszałem strzały i wybuchy, nie dało się spać. Miałem non stop wrażenie, że mam kogoś za plecami. Do tego zapominałem o mruganiu i miałem strasznie czerwone i wysuszone oczy. Matka myślała, że narkotyki biorę. Najlepsze nawalanki były pod dupasquet. A tam po lewej w tym oknie to ciągle mój ziomek kampił i mnie osłaniał.
#gownowpis

