Wpis z cyklu "To nie każdy tak ma?"

Wczoraj znajoma z pracy opowiedziała historię, jak to jej koleżanka jedząc kiwi powiedziała, że lubi jeść kiwi, bo po nim tak fajnie drętwieje język. Moja znajoma poinformowała ją, że normalnie od kiwi język nie drętwieje, a ona ma zapewne alergie. Tamta w szoku. Ja po usłyszeniu historii, trochę też. Pytam, czy ona nie czuje żadnych efektów po zjedzeniu kiwi. Okazuje się, że nie. Ja zawsze po zjedzeniu kiwi czułem najpierw mrowienie, a potem lekkie pieczenie języka, które czasem obejmowało gardło i utrzymywało się kilka godzin.

Okazuje się, że mam lekką alergie na kiwi. Całe życie myślałem, że każdy to czuje i się dziwiłem, że niektórzy mogą zjeść dwa na raz, przecież to piecze.

Ciekawe ile jest takich pierdół o których myślimy, że wszyscy tak mają, a okazuje się, że dotyczą znacznie mniejszej grupy osób.

#niewiemjaktootagowac #ciekawostki

Komentarze (24)

Ja też mam alergię na kiwi, jakie ja katusze cierpiałem za gówniaka jak ojciec sadownik w ramach barteru za jabłka przynosił całe skrzynki tego zielonego gówna, soki, dżemy, ciasta no i oczywiście surowe. Morda od środka spuchnięta, język drętwy, a tu Co wszyscy z rodzinki gadają zryj, bo to zdrowe, dobre, egzotyczne, aż mnie na samą myśl morda piecze 😅

@Umpolung kiwi jak i ananas ma jakieś białko, które niszczy komórki w jamie ustnej i dalej. Ze świeżego kiwi i ananasa nie da się zrobić galaretki, bo to białko nie pozwala ściąć się żelatynie. Kapsaicyna niszczy to białko. Czyli jak chcesz zrobić galaretkę ze świeżego kiwi czy ananasa musisz dodać ostrej papryczki.

Dla mnie dziwne jest to lubienie tego efektu mrowienia.


https://youtu.be/1zMc1NLoeHU

@Umpolung Niedawno u znajomych zajadałem orzeszki ziemne i oczywiście musiałem albo odkaszlnąć, albo "odchrypnąć" gardło. Znajoma - pielęgniarka pyta o co chodzi, a ja, że przecież orzeszki podrażniają gardło i zawsze potem trzeba! No i się dowiedziałem, że nie. Prawdopodobnie mam delikatną alergię xD

@Umpolung całe życie myślałem, że to normalne prowadzić ze sobą monolog 24/7, że jak się czyta książkę, to się ją „czyta” w głowie (tak jakby swoim głosem, ale w głowie), że jak ktoś coś tłumaczy skomplikowanego, to się słyszy co 5 słowo, bo myśli zaczynają co chwilę gdzieś błądzić.

Zabawna sytuacja, okazało się, że 34 lata żyłem z niezdiagnozowanym, wysokim ADHD i ludzie w większości wcale tak nie mają xdd

Największym szokiem był dla mnie pierwszy dzień na lekach, kiedy zniknął monolog ze samym sobą. Jakby mi ktoś nagle zabrał ziomka XD

@Umpolung powiem tak, z perspektywy czasu, po tym jak już przeprowadzono u mnie dosyć długą diagnozę, to muszę powiedzieć, że no cholera były znaki XD

Dla przykładu: przy pakowaniu zmywarki przypominałem sobie, że odkurzacz by się przydało puścić, więc szedłem go przygotować, ale w trakcie sobie uświadomiłem, że turbo chce mi się siku, w WC nagle sobie przypomniałem, że trzeba ogarnąć coś na obiad, więc myk do sklepu.


W domu otwarta zmywarka i załadowana do połowy, na środku podłogi wyciągnięty odkurzacz, w toalecie się świeci, mnie nie ma w domu, a to wszystko w trakcie pracy na home office :v także ten…

Tylko skromnie w temacie, ale mi tak łeb rozwaliły pierwsze okulary z korekcją astygmatyzmu "JAKTO MOŻNA NIE WIDZIEĆ LINII!?"

381d9611-a5aa-475c-b3a3-8787368034ac

Zaloguj się aby komentować