Komentarze (26)
@konrad1 Szkolenia wojskowe dla rezerwy były zawsze. Jedyna dziwna w tym rzecz, to fakt, że wzywają po tylu latach bez przeprowadzenia ponownej kwalifikacji lekarskiej. Ale to inny rodzaj dziwności. To takie typowe dla tego państwa niedbanie o nic, dopóki coś się nie wydarzy.
Stan zdrowia osoby, która byłą w wojsku w połowie lat 1990 już raczej różni się znacznie od jej stanu zdrowia te (ponad) 30 lat temu. Widocznie ustawa nie przewiduje, a po trepach nie ma się za bardzo spodziewać myślenia ¯\_(ツ)_/¯
@KLH2 właściwie jak to działa? Jak miałem kwalifikacje lekarska dostałem A. Poszedłem na studia, podczas których znieśli obowiązek szkolenia. Mogą mnie teraz wziąć i "zaprosić" na szkolenie, nie stawiając mnie ponownie przed komisją lekarska, czy to się tyczy wyłącznie tych co to szkolenie już wcześniej odbyli?
@HolQ Coś tam pisali jakiś czas temu o badaniach lekarskich dla osób, które nigdy nie miały takiej komisji.. Ale moment - Ty miałeś. Nie wiem. Myślę, że na ćwiczenia od razu nie. Powinni Ci dać jakąś specjalizację wojskową, więc powinieneś dostać wcześniej coś a la to, to tu OP wrzucił. Ale nie dam sobie ręki uciąć za to.
@KLH2 jak nie zrobią mi komisji to znając życie będzie mnie czekać w pizdu papierków itp i pewnie dużo czasu spędzonego w Polsce, bo jak miałem komisję to jeszcze nie byłem epileptykiem xD . Aż tak pojebani raczej nie są, żeby uznać ze to nie przeszkadza i dać mi pistolet do ręki xD, więc fajnie jakby była komisja i zmiana kategorii.
@HolQ Znając realia, to pewnie sam będziesz musiał na jakiejś (?) podstawie wnioskować o zmianę kategorii, ponowne badania itp. Jak napisałem - dopóki ktoś na takich ćwiczeniach nie wysadzi siebie i kilku kolegów z powodu jakiegoś schorzenia, to wszyscy to będą mieli w dupie. Później wyjdzie Kosiniak i coś tam będzie pierdolił, że "nakazał" albo ze "trwają konsultacje" i albo się na tym skończy, albo będą badania.
Trochę to dziwne, że nie ma z automatu, bo przecież lekarze mogliby sobie dorobić, więc dlaczego nie lobbują? A może jest ponowne badanie? Ja w każdym razie nie słyszałem - mi nic nie mówili i nikomu, kogo znam również. Ogólnie, nawet w kraju absurdów, uważam że ta sytuacja jest na liście rzeczy absurdalnych bardzo wysoko
@cebulaZrosolu kiedyś myślałem że się ręcznie obiera, myśmy na jednostce w kuchni mieliśmy coś na kształt wirówki (w stylu pralki Frania) bęben wyłożony warstwą ścierną, wrzucało się ziemniaki, chwilę się pokotlowalo i gotowe:)
Potem nauczyłem się prawa użycia broni (jak ten głupi) i zamiast do kuchni wysyłali na wartę:p
Zaloguj się aby komentować


