Właśnie jadę #tesla model 3 jako pasażer i to najgorsze doświadczenie, jakie przeżyłem. Czuję się jak na rollercoasterze czy innym odrzutowcu. Tak szybko i dynamicznie zmienia prędkość, że cały zielony się zrobiłem, a moje wnętrzności się wymieszały.


Pytanie: auta tej marki tak mają, czy to wina kierowcy?


#motoryzacja #kiciochpyta

Komentarze (13)

wina kierowcy. on tego tak nie odczuwa jako pasażer bo jest świadom każdej reakcji auta i wie co będzie za 1s a ty nie - i się głupieje jako pasażer. tez nie lubie za pasażera jeździć

@Tylko_Seweryn nie chciałbym tutaj patrzeć jakoś stereotypami, ale kierowcą jest kobieta i wydaje mi się, że wcale się nie popisuje ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@Klockobar Napęd elektryczny ma dostępny maksymalny moment obrotowy od samego początku, więc i kopnięcie przy przyspieszaniu może być konkretne. Kiedyś mnie przewieźli Teslą na taryfie i kierowca jak usłyszał, że nigdy wcześniej tym nie jechałem, to deptał ostro gdzie tylko mógł. Przestał jak go ostrzegłem, że zaraz mu tu wszystko zarzygam i wtedy już jechał normalnie.

Tak mają, ale podobnie mają spalinowe samochody z wystarczającym zapasem momentu obrotowego ("mocy") i da się tym normalnie jeździć jeśli się chce - wina kierowcy.

@Klockobar wina kierowcy. Jeżdżę teslami kilkanaście razy w miesiącu z różnymi ludźmi za kierownicą i nigdy nie miałem takich odczuć.

Ma tzw. ciężka stopę. Dusi gaz/hamulec mocno i szybko zamiast zrobić to delikatnie.


To częsty problem kierowców, którzy są niedoświadczeni lub jeżdżą solo - kierowca ma kierownicę, na której opiera ręce amortyzujac sobie zmiany prędkości, i nie czuję tego co robi.


Zwróć uwagę delikatnie, że pasażerowie się będą z tym źle czuć .

Zaloguj się aby komentować