Wizyta w celu kupna sukienki na wesele dla żony. Ślijcie siłę żebym nie oszalał #zakupy #logikarozowychpaskow
Komentarze (18)
chwilę mi zajęło niczym zrozumiałem, że to nie wesele Twojej żony XD
@Endrevoir najgorsze pytanie jak wychodzi z przymierzalni: co myślisz?
Rip chuop szukaj szybko jakiejs lawki siadaj przytakuj ze sliczna jakos to zleci
@Endrevoir

@Endrevoir podaję sposób mojego męża - jak spyta, która lepsza, wybierz jedną losowo i się tego trzymaj
@GazelkaFarelka myślałem, że tylko faceci znają tą technikę 😮
@Fen istnieją zdrajcy którzy wyznają ją za czcze obietnice!
@Fen @Endrevoir po którymś kolejnym razie można już się zorientować
mimo to nadal działa, bo nie udowodnisz komuś, że nie uważa jej za faktycznie ładniejszą, tylko że to jest losowy wybór żeby mieć spokój
@fen @GazelkaFarelka @Half_NEET_Half_Amazing @UncleFester @ErwinoRommelo @PlatynowyBazant @jakibytulogin udało się, przeżyłem!!! https://youtu.be/wi9CRNCQ9jc?si=-xXfwAwuzNrRduEy&t=35
I to jest jedna z zalet posiadania córek, idą i się we trzy męczą
Trwało to tylko pół godziny!!!! A cierpi niczym Werter
Metoda mojego ojca jest taka, że jak jest sukienka jest dobra i dobrze wygląda, ale mama wydziwia, to ukradkiem ją kupuje. Potem jest narzekanie "czemu to zrobiłeś", a po tygodniu "nie no, fajna jest ta sukienka" i ogólnie jest zadowolona.
Moja metoda jest taka, że aktywnie chodzę ze swoją żoną i doradzam, pomagam w wyborze i to w ogóle super działa. Chociaż czasami po prostu nie ma fajnej sukienki i nic nie zrobisz z tym. Jak potrzebujesz kupić sobie jakieś ubranie to też się zdarza że sam pedalski shit jest i nie możesz kupić w pierwszym sklepie z brzegu, więc daj luz też kobiecie.
Zaloguj się aby komentować
