Komentarze (17)

Mówiąc w skrócie: geniusz. Mi osobiście podoba się prawie wszystko co zrobił, (aczkolwiek topka to Sandman i Ocean na końcu drogi) ale przekrój jest tak szeroki, że każdy może znaleźć coś dla siebie.

@KW23 czytałem gwiezdny pył, nigdziebądź, amerykańskich bogów i dobry omen i doceniam jego kunszt. Ma gość głowę do tworzenia ciekawych światów.

@schweppess dziwnie to zabrzmi ale mój start to były Wybrane utwory Neli Gaiman. I wpadłem jak śliwka w kompot. Ze zdjęcia przeczytane wszystko, czekam za dwoma ostatnimi tomami Sandman'a. I zaczynam przygodę z Morfeuszem.

@KW23 Czytałem tylko Mitologię Nordycką, to całkiem spoko była ale potem zabrałem się za jakąś inną i się od razu odbiłem, nawet tytułu nie pamiętam już.

Kurczę, ja w gimnazjum czytałem „Koralinę” i mi się podobała, „Amerykańscy Bogowie” bardzo średnio (ale miałem gdzieś 16 lat i mogłem książki nie zrozumieć), a gdzieś w okolicach rebootu God of War (czyli 5 lat temu) chwyciłem „Mitologię Nordycką” i po kilkudziesięciu stronach wybrałem inne opracowanie. Od paru lat żyję z przeświadczeniem, że Gaimana nie lubię, ale nie oddałem mu chyba odpowiedniej sprawiedliwości. Co byście mi polecili, żeby dać jeszcze jedną szansę?

@KW23 Czy tylko dla mnie najlepsze co Gaiman zrobił to Sandman? Z jego twórczości książkowej lubię w sumie opowiadania (a i to nie wszystkie, bo są bardzo nierówne) i Amerykańskich Bogów. Reszta słabizna straszna, Nigdziebądź takie sobie, Gwiezdny Pył jest tak słaby, jakby pisała to zupełnie inna osoba. Chłopaki Anansiego powszechnie uważane w recenzjach za słabsze od Amerykańskich Bogów. Trochę mam wrażenie, że po błyskawicznym i ogromnym sukcesie Sandmana siadło mu się na laurach i po prostu mocno obniżył loty - albo po prostu się wypalił. Szkoda, bo talent i autorski styl gość ewidentnie ma, co nie zmienia faktu, że po Sandmanie nie stworzył już nic równie dobrego.

@thedestroyerofeels Sandman przede mną. Więc nie powiem nic ale z zaczerpniętych informacji mówią że to Opus Magnum Gaimana.

@Kahzad wow , Dobry Omen w duecie, powiem tak ja się nie zawiodłem jak na razie na twórczości Gaimana a przedemą 10 tomów Sandmana czekam za ostatnimi 2.

Gaiman nie ma jednego stylu. Można lubieć któreś z jego dzieł, i nie cierpieć innego.


Polecam jego antologie, Dym i Lustra, to dobry przegląd jego możliwości.


Moje preferowane utwory to:

Amerykańscy Bogowie

Chłopaki Anansiego

Nigdziebadz


Pozostałe doceniam, ale nie łapią mnie za serce.


A, i pozdrowienia dla Piotra Cholewy, dzięki któremu Neil podpisał mi 4 książki. Do dziś pamiętam jak desperacko przeciągnąłem tę chwilę zagadując obu, z ultralamerskim zapytaniem o Mistrza i Małgorzatę

Zaloguj się aby komentować