Wiem, że wyjdę na jakiegoś pizdusia albo nie wiem co tam jeszcze się używa za określeń...


Ale psychoterapeutka prosiła mnie bym codziennie pisał za co jestem wdzięczny.

No i poważnie muszę mieć nudne życie, bo prawie codziennie tematem wdzięczności jest żona, na 2 miejscu własne mieszkanie, ma 3 stała praca, na 4 działka.


#psychologia #zwiazki

fe0d02fa-2858-4d1e-95a6-9d0b0e524456

Komentarze (12)

@wewerwe-sdfsdfsdf no z jednej strony tak. Ale z drugiej chodziło mi o oto, że jakoś nie mam pozytywów dnia codziennego.


Inaczej, prawie codziennie nie mam innych pozytywów niż ww.

@Daewoo_Esperal to wciąż nie brzmi źle, aczkolwiek samo sformułowanie wdzięczności może być nieco niefortunne. No bo są takie małe rzeczy które cieszą, jak to że trafiłem na automat który mi nalał tej cholernej kawy do pełna a nie 3/4 kubka jest dla mnie czymś pozytywnym w codziennej rutynie, ale czy jestem za to komuś/czemuś wdzięczny? No nie do końca.

Aczkolwiek samo pisanie, ubieranie myśli w zdania to dobre dla psychiki ćwiczenie. Nawet jeśli nie widzisz w tym większego sensu.

@Daewoo_Esperal nie wiem czy się chwalisz czy się żalisz. Człowiekowi zawsze mało i chce wiecej, a to co ma i z czego się tsk cieszył wydaje się oczywiscie, normalne, że już zawsze tak bedzie. Prawdziwa wartość czujemy jak stracimy wiec cieszmy się ze zdrowia, domu, żony itp. Sam mysialem sobie to napisac żeby docenić

Zaloguj się aby komentować