@kodyak @GtotheG Po ponad 10 latach za kółkiem stwierdzam że najniebezpieczniej na drodze robi się wtedy gdy pojawią się jednocześnie te dwie skrajności, przykład:
-
Jedzie auto A zgodnie z przepisami zachowawczo i ostrożnie, hamuje przy kolejnym ograniczeniu prędkości, za nim sznur samochodów jak za pojazdem wolnobieżnym.
-
Infrastruktura nie pozwala na wyprzedzenie A bo są zakręty i wąsko lub dziury w drodze (cokolwiek)
-
Z tyłu jedzie auto B, skłonne jechać szybciej (po prostu min 10% szybciej z różnych przyczyn) i co raz bardziej się irytuje że musi jechać za A
Prędzej czy później B pęka, wykonuje ryzykowny manewr.
'A' kurwi na B - bo wariat bo drogę zajechał, panikuje
'B' kurwi na A
w najgorszym przypadku oboje lądują poza drogą
Więc to że ktoś jeździ skrajnie 'ostrożnie' to nie do końca jest tak dobre w prawdziwym świecie.
A to że ktoś jeździ pod wpływem czegokolwiek to już w ogóle inna bajka