Wczoraj zerwałam kilka gałązek kwitnącej kocimiętki i wstawiłam do wazonu. Wazon stoi na stole. I tak dzisiaj patrzę na te kwiatki, wzroku oderwać nie mogę i myślę o prababci, która od wiosny do jesieni zawsze miała na stole wazon pełen kwitnących kwiatów - takich z ogródka albo polnych, które dla niej zbieraliśmy jak byliśmy mali.

Taka mała rzecz, a ile wspomnień


#feels #nostalgia

d571fe2a-3370-49bc-9a98-d1a40c7cd8af

Komentarze (14)

Funfact- dobrą kocimiętką można się zjarać

Co prawda z wiadra, klepie jak słabe zioło, ale jak to mówią: jak się nie ma co się lubi, to się jara co popadnie.


Wpis w celach informacyjnych. Skonsultuje się ze swoim kotem.

Ps. Ten shit co sprzedają dla futrzastych nie nadaje się.

@Byk Panie, tutaj własna eko uprawa ale jarać nie zamierzam. Pomogło na nornice, przestały mi drzewka podgryzać

@moll ja miałem zbieraną dziką z łąki, inna odmiana niż Twoja.

I co już nie wróciła, nornica, czy poszła do sąsiada?

Zaloguj się aby komentować