Wczoraj wysłałem dwie wiadomości, które nie były łatwe do wysłania.


Pierwsza, łatwiejsza - zaproszenie koleżanki na randkę. Zaspoileruje że odmówiła, ale mówi się trudno. @bojowonastawionaowca pamiętasz jak w październiku dawałeś hejtowyzwania, i mi wypadło napisanie maila do samego siebie który ma przyjść za rok? No, to już wiem że się rozczaruję kiedy do mnie przyjdzie XD


Druga - zakończenie związku. Poznałem na aplikacji fajną dziewczynę. Po tygodniu rozmów zniknęła na jakiś czas na wyjazd do innego miasta i przestała się odzywać. Myślałem że mnie zghostuje. Okazało się że była w psychiatryku i do niej wróciłem (jednak się leczy). Wczoraj natomiast mi odpisała po dwóch dniach ignorowania mnie - jest w szpitalu po próbie samobójczej. Czuję się jak śmieć że zerwałem przez SMS, ale bałem się że coś sobie zrobi jak jej to wyskoczy po wyjściu ze szpitala, a tak ma wokół siebie lekarzy więc może nic sobie nie zrobi. Mam ciągle jej rzeczy i czekam aż mi odpisze na to w jaki sposób mam je wysłać.


Nie pytam o radę jak coś. To już się stało.


Jedyne co, to po fakcie mi ktoś napisał że mogłem zadzwonić zamiast pisać SMS-a, i żałuję że tak nie zrobiłem. Jak będziecie w podobnej sytuacji to macie sugestię

#zalesie #gownowpis

Komentarze (9)

@redve Ja Ci powiem, że jak randkowałem to 10 lat temu było prościej niż teraz... Coś się z tym światem zepsuło...

No słabo że przez SMS-a, ale jak sam piszesz już się stało. Wyciągnij z tego lekcje, a dalej nie będę pisać bo nie chcesz rady i szanuje to.

Trzymaj się! Niestety czasem faktycznie się nie pomyśli, i zrobi nie tak jak trzeba. Więc trochę lekcja na przyszłość.

To mi przypomniało, coś co prawie wyparłem z pamięci. Jak koleżanka na studiach, dostała dwubiegunówki. I myślała, że jest coś między nami. Potrafiła dzwonić nawet w środku nocy, bo taki miała kaprys, lub dlaczego mnie nie ma, lub z kim jestem. Ciężki moment to był, ale w końcu ustawili jej leki, plus terapia i na jakiś czas wyszła z tego.

Zaloguj się aby komentować