
Samochody, które miały być zbawieniem dla producentów w czasach wyśrubowanych norm emisji spalin, wcale im tak nie pomogą. A wszystko to za sprawą normy Euro 6e-bis. #motoryzacja

Samochody, które miały być zbawieniem dla producentów w czasach wyśrubowanych norm emisji spalin, wcale im tak nie pomogą. A wszystko to za sprawą normy Euro 6e-bis. #motoryzacja
@dildo-vaggins czyli, zeby nie tworzyc dodatkowych kwalifikacji czy procedur. Czyli dokladnie odwrotnie niz to, co mowi propaganda, czesto prosto z Rosji
@kiszony_korniszon Nie wiem, jak Ty, ale ja to nie bardzo lubie, jak mnie putinowska ruska maupa poniza i sie ze mnie nasmiewa w tepej propagandzie. Wiec nie powielalbym tego.
@maly_ludek_lego @dildo-vaggins Takie coś znalazłem:
Swoją legendarną wręcz sławę krzywizna bananów zawdzięcza Rozporządzeniu Komisji (WE) NR 2257/94 z dnia 16 września 1994 r. ustanawiającemu normy jakości bananów. Dokument ten precyzuje normy jakości banana, wprowadzone z kolei we wcześniejszym Rozporządzeniu Rady (EWG) NR 404/93 z dnia 13 lutego 1993 r. w sprawie wspólnej organizacji rynku bananów.
.....
II. JAKOŚĆ
Niniejsza norma określa wymagania jakościowe, jakie powinny spełniać niedojrzałe banany zielone po przygotowaniu i zapakowaniu.
Załącznik do normy ustanawia wymagania minimalne, jakie muszą spełniać banany, aby być dopuszczone do obrotu na rynku unijnym. Dzieli też banany na klasy jakościowe: ekstra, I i II, w końcu zaś – ustanawia najbardziej nas interesujące kryteria wielkościowe.
III. KLASYFIKACJA WEDŁUG WIELKOŚCI
Klasyfikacja według wielkości jest ustalana na podstawie:
– długości jadalnego miąższu owocu, wyrażonej w centymetrach oraz mierzonej wzdłuż powierzchni wypukłej od końca szczytu owocu do podstawy przysadki,
– stopnia, tj. pomiaru w milimetrach, szerokości przekroju poprzecznego owocu między powierzchniami bocznymi a środkiem, prostopadle do osi podłużnej.
Wzorzec owocu przy pomiarze długości i stopnia:
– owoc środkowy w zewnętrznym rzędzie rączki,
– owoc znajdujący się w sąsiedztwie przekroju dzielącego rączkę, w rzędzie zewnętrznym kiści.
Minimalna dopuszczalna długość wynosi 14 cm, a minimalny dopuszczalny stopień wynosi 27 mm.
Wyjątek od ostatniego akapitu stanowią banany produkowane na Maderze, Azorach, Algarve, Krecie oraz w Lakonii o długości mniejszej niż 14 cm, które mogą być sprzedawane w UE, lecz muszą być zaliczone do klasy II.
....
@jajkosadzone Nie do końca. Problem polega na tym, że chińczycy robią lepsze samochody ale tylko NA PAPIERZE. Pracowałem przez kilka miesięcy dla jednego z największych producentów falowników do fotowoltaiki. Zwolniłem się jak tylko wszedłem w posiadanie wiedzy, że specyfikacja na papierze ma się nijak do tego co faktycznie potrafią te urządzenia. Oni mają nakazane aby co roku wypuszczać "nowszy i lepszy" model aby zostawić konkurencję w tyle. Nie potrafią pójść z technologią do przodu ale papier wszystko przyjmie.
Tak samo jest z samochodami czy chińską elektroniką. Na papierze te urządzenia są najlepsze na świecie a po zakupie okazuje się, że mamy do czynienia z chińską, plastikową tandetą.
@sebastian-barycza
Odnosnie fotowoltaiki sie nie wypowiem,odnosnie smartfonow- niczym nie ustepuja samsungowi czy apple,a czesto sa lepsze i pierwsi wprowadzaja rozne innowacje
A co do aut- jeździłem mg hs i jak pomysle,ze rav4 kosztuje ponad 70 000 zl wiecej to mnie az skreca,bo japonczyk niczym sie nie wyroznia zeby az tyle placic.
Ale moze tak byc,ze co chwile nowe auta i zabraknie czesci zamiennych do juz wyprodukowanych:)
Po co implementowac nowego androida do rocznego smartfona jak mozna sprzedac jeszcze raz to samo:)
@jajkosadzone byłem swego czasu posiadaczem smartfona marki OnePlus. Pierwsze 3-6 miesięcy miałem myśli, że faktycznie niczym nie ustępuje iPhone’owi i właściwie po cholerę przepłacać. A potem wyszło, jaki to był chiński badziew. Jak ktoś by mi teraz sugerował, żeby wziąć jakieś chińskie wynalazki, to bym pomyślał, że się z chujem na łby pozamieniał. I tak, cały czas w iPhone albo Samsungach jest masa podzespołów produkowanych w Chinach, ale idę o zakład, że muszą spełniać wyższe wymogi jakościowe niż faktyczna chińska tandeta
@cweliat
Ale to byl topowy oneplus czy jakis nord?
Bo to roznica- to inna klasa sprzetu.
Sam mam oneplusa norda 2t i srednio jestem z niego zadowolony,ale z budzetowego realme 8,ktore tez uzytkuje- to juz jest sztos 10/10.
Mimo,ze realme bardzo lubie w zyciu nie porownalbym do samsungow serii s czy iphonow,bo to nie ta polka
@panbomboni Zgadza się i odejście od paliw kopalnych to ogólnie dobry kierunek. Jednak wydaje się, że robimy to trochę na siłę, w przyspieszonym tępie co dobre nie jest (brak czasu na przystosowanie choćby sieci przesyłowych, budowy ładowarek itp.) Skoro chińczycy wydali już kupę pieniędzy na electromotive, może warto na parę lat odpuścić spalinówkom, i patrzeć jak chiński rynek się dławi, a w tym czasie zbudować swoje elektryki.
@cweliat @jajkosadzone Też miałem/mam OP7 Pro i dopóki ktoś nie wpadł na ten chory pomysł oszczędności na OS który był główną jego zaletą było pięknie. Teraz mam OP12 i nie jest to już to samo, niby system stabilny, niby nic nie muli, ale brakuje już trochę minimalizmu znanego z Oxygena (jak choćby brak swojego dialera, google discovery którego nie da się wyłączyć zamiast shelf, google messages zamiast wiadomości SMS, jakieś kolorki w ustawieniach, takie małe rzeczy)
Jeżeli już tak im zależy na emisji to strefy czystego transportu do wjazdu powinny mieć określoną wartość emisji a nie normę euro. Norma euro sprawia że bogaty ma w d⁎⁎ie i może emitować więcej bo go stać na nowe auto przez co może dojść do absurdu że jedna osoba wjedzie nowym suvem emitując więcej spalin niż kilka osób starszym małym samochodem który emituje nie więcej niż nowy suv.
Z tego co doczytałem zwiększenie dystansów testowych jest motywowane tym, że z badań i telemetrii wynika, że ludzi generalnie nie ładują tych hybryd. Czyli mimo, że kupili sporo droższy samochód z mniejszym bagażnikiem i gorszym silnikiem spalinowym, to nie chcą jechać na prądzie. Dlaczego? Tego nie dowiemy się na pewno, ale możemy się domyślać, że ładowanie jest niepraktyczne lub się nie opłaca. Zapewne powody są podobne jak te, przez które sprzedaż elektryków spada i w dużej mierze związane są z infrastrukturą, cenami prądu, wydajnością baterii. Czy w związku z tym realnie coś zrobimy, żeby poprawić rzeczywistość? Nie, ale za to zmienimy normy, żeby rynek był jeszcze bardziej wypaczony.
Clickbait w tytule, niestety znak naszych czasów. Emisja się nie zmienia - w końcu jest to ten sam samochód z tym samym silnikiem - natomiast testowanie tak aby odpowiadać bardziej realistycznym sposobom użytkowania. Norma była ogłoszona w lipcu 2022 i jak widać nie bardzo się żaden producent palił do jej spełnienia przez 3 lata. Jedyne co się słyszy to utrzymywanie na siłę silników spalinowych, jak nie przez hybrydy to przez wodór, paliwa syntetyczne czy inne wynalazki bliżej sci-fi niż codziennemu użytkowaniu.
Czekam na kolejny taki sam artukuł za dwa lata jak to biedni producenci samochodów 1 stycznia 2027 będą musieli spełniać Euro 6e-bis-FCM, jedyne co przez ten czas zmieniając to coraz droższe, bardziej skomplikowane i coraz gorsze do naprawy samochody. Biedne te mega korporacje, oj biedne.
Zaloguj się aby komentować