Dyskusja użytkownika Qwapi
#wakacyjnewypadki
To jest serio przejebane co się na naszych drogach dzieje.
A wlkp. to już przechodzi wszystko.
Źródło:
#wakacyjnewypadki
To jest serio przejebane co się na naszych drogach dzieje.
A wlkp. to już przechodzi wszystko.
Źródło:
W jeden dzień zginie 7-8 osób na drogach, no one bats an eye, Rozwali sie autobus do meczogóry everybody loses their minds.
Fascynuje mnie ta schizofrenia. A te kilka osób jest każdego dnia, codziennie przez caly rok. Jak by ktoś kogoś zabije porem to dyskusja na caly kraj że pory niebezpieczne i trzeba regulować, zakazać. Jeden taki przypadek w roku i mielone będzie w Mediach przez 2 tygodnie.
Tu na drogach giną wszyscy. Rodzice, dzieci, dziadkowie - c⁎⁎j tam. To przecież norma, bo tak jest na codzien.
@SzubiDubiDU tu chyba niestety i tak było.
https://www.radiosud.pl/fakty/cieszecin-61-latek-wtargnal-pod-samochod-nie-zyje-35731
Przejebane co później taka 33 latka musi czuć, jak jedzie sobie spokojnie a ktoś jej pod samochód się ładuje.
Wczoraj rano w drodze do pracy natrafiłem na jeden z tych wypadków na mapie, zdarzył się dosłownie 2 minut wcześniej. Kierowca busa nie zauważył kobiety na rowerze, miejsce, gdzie można jechać 90 km/h, ja dzień wcześniej też ją ledwo zauważyłem, słońce o tej porze świeci nisko nad jezdnią, rowerzystka jechała w lekkim cieniu drzew, łatwo przeoczyć. Pomagałem ratować tą panią rowerzystkę, ale wyobraźcie sobie jak wygląda człowiek, który zderzył się z busem jadącym pewnie blisko 100km/h. Wszędzie krew i to bezwładne ciało.... ciężko mi było spać dzisiaj, jak zamykałem oczy od razu widziałem tą kobietę. Szczerze współczuję rodzinie tej pani i kierowcy, który ją potrącił też, sam mówił, że słońce go oślepiło i jej nie widział. Ja pierd0le, to jakiś horror. Domyślam się, że rowerzystka nie zdążyła nic poczuć. Była reanimowana ponad pół godziny, tragedia. Ile ludzkich dramatów odbywa się przy jednym takim zdarzeniu, tego statystyki nie pokazują. Każda kropka na tej mapie to coś więcej niż statystyka, to horror wielu ludzi, ich rodzin, bliskich i osób postronnych. Uważajcie na siebie i innych...
@nick-chevs Abstrachując od całego wypadku. Ale gdzie jest dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Zdażało mi się jechać gdy słońce mnie oślepiało ale szybko nauczyłem się żeby sciągać nogę z gazu i jechać wolniej. Nie rozumiem jak można zapierdalać mając problemy z widocznością (tak jechanie 90 gdy ma się ograniczoną widoczność to zapierdalanie).
@LeniwaPanda kurcze, kliknąłem pioruna, bo sam tak myślałem, ale jest wiele pułapek na drogach których nie da się przewidzieć, zwłaszcza na drogach których nie zna się. Sam ostatnio nie ustąpiłem pierwszeństwa na pasach na tak zwanych 3 górkach w Katowicach, popołudniu, zaraz przed wyjazdem z lasu przed Libero – zakręt. Słońce oślepiło. Rowerzysta się na szczęście zatrzymał. Albo w wakacje jadąc na pólnoc za Bydgoszczą - bez żadnego ostrzeżenia niestrzeżony przejazd kolejowy - znaków typu 1/2 i 1/3 odległości od torów nie zauważyłem, może krzaki zasłoniły... Ja miałem szczęście (głupi ma zawsze szczęście). Są sytuacje w które by można nie uwierzyć, ale to po prostu splot przypadków. Ja już przestałem oceniać nieszczęśliwe wypadki. Ale jak ktoś zapierdala 70km/ha na zakręcie gdzie jest 30km/h to jest idiotą i ewentualnym mordercą i nie powinien odpowiadać za nieszczęśliwe spowodowanie śmierci.
Zaloguj się aby komentować