W Ukrainie zginął 19-letni Polak, Filip Antosiak, który walczył jako ochotnik pod Pokrowskiem.


Filip Antosiak służył w 25. Samodzielnej Siczysławskiej Brygadzie Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych Ukrainy.

Zginął 19 stycznia na jednym z najcięższych odcinków frontu – pod Pokrowskiem. Był obywatelem Polski, jednak przez długi czas mieszkał i studiował w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii.


Pożegnanie żołnierza odbyło się 30 stycznia na Majdanie Niepodległości w centrum Kijowa.

Osoby, które przyszły oddać mu hołd, oprócz kwiatów przyniosły także polskie flagi, aby podkreślić pochodzenie odważnego wojownika.

#wojna #rosja #ukraina #polska

5b710742-00fe-4472-a54c-8b27a8fb3ae3
013098af-a618-48bf-8e5f-14bb5ebb50d3
ad2fb7db-051e-41be-a118-8ac01be6045b
f062e2a8-02ac-48ae-8686-1804735819da

Komentarze (30)

@SuperSzturmowiec Są badania jakie są deklaracje. U nas mniej procentowo deklaruje jak na Ukrainie, ale więcej jak w większości Europy. Oczywiście w czubie są Finowie xD

@SuperSzturmowiec

a zdrowi Ukraińcy się bawią u nas


Możesz okazać szacunek ś.p. Filipowi i darować sobie takie komentarze pod postem o jego śmierci. Całą resztę możemy przedyskutować w innych miejscach. Będzie do tego jeszcze wiele okazji.

@Tangas domyślam się, że na niego plują i uważają się za mądrzejszych i lepszych, bo jak jeszcze w tym gównie siedziałem, to tak mówili o innych ochotnikach.


Ci ludzie są takimi debilami, że rosyjską narrację zaakceptowali jak własne poglądy. Słowo w słowo myślą to co im Kreml dyktuje. I strasznie ich boli, że są ochotnicy.

Dajcie spokój z tymi zaszczytami. Chłopak miał 19 lat, pewnie był zdrowy jak byk. Całe życie było przed nim. Mógł robić wszystko, założyć rodzinę albo zwiedzać świat. Mógł albo przysłużyć się społecznosci albo spędzić czas na hedonizmie. Albo mógł robić cokolwiek. Co za marna strata życia i wysiłku na wojne.

@DexterFromLab o chociaz jeden komentarz z rigczem


@WysokiTrzmiel za wolnosc, za godnosc, za darmo i na darmo. Zaraz sie wielcy tego swiata zgadaja i oddadza czesc Ukrainy pod ruskiego smierdzacego buta, tak jak to zrobili z nami po 2 wojnie. Tyle jest warte poswiecenie zolnierzy ile potem politycy wynegocjuja przy zastawionym stole, w przednich humorkach i wieczorowych strojach

@Pirazy To , że nie rozumiesz powagi sytuacji nie znaczy, że Filip zmarł na darmo. Pojechał tam walczyć, a nie umierać. I tylko dzięki odwadze i poświęceniu takich jak on ta czerwona zaraza jest na wschodzie Ukrainy, a nie Polski. To ukraińskie miasta są bombardowane w sposób terrorystyczny, a nie nasze. To ukraińcy MUSZĄ walczyć, a nie nasi żołnierze. Od nas ludzie MOGĄ mieć wpływ na ten konflikt. A to jest luksus w naszej burzliwej historii.

Widocznie na twój rozumek to zbyt wiele zależności do połączenia. Na szczęście są jeszcze ludzie odważni, a nie tylko tacy tchórzliwi fataliści jak ty.

Nawet jeśli część Ukrainy zostanie pod śmierdzącym ruskim butem to nie będzie koniec świata. Nie dla nas.

@WysokiTrzmiel wycieczki personalne zostaw sobie dla swoich kolegow, atakowanie mnie personalnie swiadczy bardzo zle o twoim "rozumku". Ale masz racje. To dobrze, ze sa jeszcze ludzie odwazni. Bedzie mial kto ginac zamiast mnie. W zamian postawie znicza i wpadne w zadume a moze nawet napisze pare gornolotnych slow w internecie

@Pirazy Jeszcze nie weszliśmy na wycieczki personalne. A skoro tak piszesz, to znaczy, że mój wcześniejszy komentarz okazał się dla ciebie za trudny do zrozumienia.

@WysokiTrzmiel bycie w wojsku i walka w wojnie to skaza na ludzkiej duszy. Na wojnę idzie się zabijać, a skoro obie strony mają ten sam cel to znaczy że ktoś zginie. Jestem pewien że chłopak nie miał pełnej świadomości złożoności sytuacji i nie rozumiał na rzecz jakich sił oddał życie. Bo na pewno nie za ideały, chociaż tak sobie to mógł wyobrażać. Szkoda człowieka.

@DexterFromLab Szkoda człowieka, tym bardziej, że był młody. Pojechał tam na wojnę świadomie, by walczyć z czerwoną zarazą. Jego śmierć była ryzykiem, na które się zgodził.

Skorzystał z tego luksusu, że mógł, a nie musiał.

W pełni doceniam i szanuję takich jak on. Bo tylko dzięki tym odważnym żołnierzom możemy spokojnie żyć i nie martwimy się rakietami nad głowami. Nie jest to jakieś bezmyślne uwielbienie bohaterskiej śmierci.


walka w wojnie to skaza na ludzkiej duszy


Pełna zgoda. Szkoda, że w XXI wieku dalej jest agresor i część ludzi nie ma wyboru.

Zaloguj się aby komentować