W poprzednim odcinku mianowałem nowego towarzysza szpitalnej niedoli zaledwie ekscentrycznym zielonoświątkowcem (jednak może to być zupełnie zwyczajny okaz, wielu ich nie spotkałem). Okazało się jednak, że w budowaniu talii spierdolenia chłop jest dużo zdolniejszy. Prawdziwy evil człowiek oświecenia.
Kończąc jeszcze wątek z poprzedniego wpisu i religii, którą tak ochoczo częstuje wszystkich w okolicy, przyczepiłem się dość mocno jego niechęci do boga w trzech osobach. Regularnie bezwiednie jednak tak opisywał to, co tam mu akurat dudniło w głowie, że sobie zaprzeczał, a ja wtedy wbijałem gwoździa. No i w końcu przestał się bawić w patochetę.
Gdybym tylko wiedział, co przyjdzie potem, nigdy bym się zza Steam Decka nie wychylał. Okazało się bowiem, że jest również...
Kreacjonistą. I tu może mały disclaimer, tych '"niewielu" spośród spotkanych już zielonek znaczyło tak naprawdę "żadnego". Może wszyscy lecą w te tony.
Wypalił raz coś mimochodem o tym całym stworzeniu świata, wiecie o co chodzi. To spytałem jak to jest z gwiazdami, o których wspominał. Bo lubi sobie popatrzeć w niebo. A bo są stworzone tak, żeby się wydawały starsze, niż faktycznie są. Ja już ze sztywnym "co do diaska" na zakolackiej mordzie, ale udało mi się jeszcze wyciągnąć argument godny średnio rozgarniętego trzynastolatka - a co z dinozaurami? Wyginęły podczas potopu. A co z tymi morskimi? <wstał i wyszedł>. Kurtyny nie było.
Rusofilem. A to świeża sprawa z dziś. Przy śniadaniu wspomniałem, że oglądałem ostatnio Kursk na kanale ciekawehistorie i że polecam. Może by przestał prać sobie mózg gównem, o którym wiedziałem do tej pory. Nie, nie, tego już nie powiedziałem xD. A ten mi zaczął wymieniać swoich ulubionych twórców internetowych. I coś dziwnie wielu było z rossji. I pytam co on myśli o TEJ całej sytuacji. A ten, że dobrze, że tych neonazistów niszczą. Udałem, że nie słyszałem. Zaproponowałem kanał Marcina Strzyżewskiego... i nawet nie zażyłem dokończyć zdania, bo uciął je krótkim "propagandysta". No to się odpaliłem, nie powiem. Dowiedziałem się, że m.in. niektóre narody są wskazane przez boga do poświęcenia, prezydent Ukrainy jest powodem wielkiego cierpienia, nie warto szukać winnych rozpoczęcia konfliktu, bo to boży plan i ogólnie to co się młody przypierdalasz, nie pamiętasz, jak było dobrze za panowania ZSRR xD. Autentyk.
No i najnowsza iteracja dziada. Choć po powyższym można się było spodziewać.
Maciakista XD Zbierał podpisy. Po wyborach uznał, że nie ma nadziei dla tego narodu, bo nie chcieli takiego prezydenta wspaniałego. A przecież mogło być jak w rossji czy u ziemniaczanego księcia, gdzie władcy mają poparcie większości. Spytałem czy u nas też przypadkiem nie wygrał koleś z największą ilością głosów xD. Wypalił w odpowiedzi, że Maciaka to pewnie znam z orki u Stanowskiego. W życiu nie spodziewając się, że użyję Batyra i Stana jako dwóch niezależnych argumentów w dyskusji (i to na swoją mańkę) - potwierdziłem.
I żeby nie było, tak długo, jak zachowuje się po ludzku, normalnie z nim gadam. Pomagam mu w niektórych sprawach, bo mniej ruchliwy jest. Ale sami widzicie XD
Były prośby o założenie tagu, ale ostatnio robię wszystko, żeby typa unikać, więc więcej kątentu raczej nie będzie. Wyprowadza mnie z równowagi na bardzo niskim poziomie softu. Pan Garmin pokazuje dokładnie, jak od niedzieli tętno robi brrrrr. Wczoraj nawet lekarz mnie na EKG wysłał, bo nie mógł skumać, co tu się dzieje xD
Tak więc zostaję przy tagu najlepiej opisującym to, co na powyżej zrobiłem - #gownowpis
Ale za to zawołam chętnych: @Sweet_acc_pr0sa @RogerThat @AndrzejZupa @FriendGatherArena @PanW
Przepraszam za to grafomaństwo, za dobrze się bawiłem pisząc to xD

