W jakims programie tv mignela mi wypowiedz kobiety,wdowy,ze kolezanki sie z niej smieja,ze ona w calym swoim zyciu byla tylko ze swoim mezem- wspominala,ze w trakcie slubu byli chetni( ale odrzucala zaloty z miejsca), a od kiedy jest sama to tez kilku probowalo( umawiala sie glownie za namowa kolezanek),ale albo ich zlewala albo odpuszczali gdy nie byla za bardzo chetna.
Tak sobie pomyslalem- skad i gdzie sie biora tacy cudowni ludzie-wierni,uczciwi, porzadni, trzymajacy sie swoich zasad.
A prowadzace sie gapily jak na kosmite...
Czy ja naprawde jestem stary,ze mi taka postawa imponuje?
#przemyslenia #logikakobiet #logikamezczyzn