W jakims programie tv mignela mi wypowiedz kobiety,wdowy,ze kolezanki sie z niej smieja,ze ona w calym swoim zyciu byla tylko ze swoim mezem- wspominala,ze w trakcie slubu byli chetni( ale odrzucala zaloty z miejsca), a od kiedy jest sama to tez kilku probowalo( umawiala sie glownie za namowa kolezanek),ale albo ich zlewala albo odpuszczali gdy nie byla za bardzo chetna.

Tak sobie pomyslalem- skad i gdzie sie biora tacy cudowni ludzie-wierni,uczciwi, porzadni, trzymajacy sie swoich zasad.

A prowadzace sie gapily jak na kosmite...

Czy ja naprawde jestem stary,ze mi taka postawa imponuje?

#przemyslenia #logikakobiet #logikamezczyzn

Komentarze (12)

Nowoczesność gniecie tradycje, kiedyś lojalność i posiadanie tylko jednego partnera przez całe życie były normą społeczną, dzisiaj jest odwrotnie.

@jajkosadzone dla swojej żony byłem jej pierwszym i jednym mężczyzną. Rozumiałem ją, gdy mówiła, że zastanawia się, jakby to było z innym, ciekawość to naturalna, ludzka cecha. Nigdy nie czuła potrzeby zaspokojenia swojej ciekawości, bo w związku ze mną była spełniona, mimo moich wad.
Kobietę, o której piszesz, doskonale rozumiem, była z mężem i nie czuje potrzeby dalszego utrzymywania stosunków seksualnych. Nie dopytuję, ile miałaa lat, gdy została wdową, ale zakładam, że u niej seks przestał być narzędziem do prokreacji, stąd mniejsze nim zainteresowanie, lub całkowity jego brak. A jeszcze trzeba dodać, że kobiety mają w większości typowo reaktywne pożądanie, to jest trzeba najpierw stworzyć warunki do udanego i partnerskiego seksu, żeby kobieta poczuła możliwość dopuszczenia do siebie mężczyzny i reagowała, na jego podniecenie. Brzmi to trudno i rzeczywiście takie jest, stąd mężczyźni szukają tej mniejszości kobiet, które pożądanie wykazują już na pierwszych randkach i nie inwestują czasu oraz zasobów, w kobiety jak ona.

@aarahon Moja sp. malzonka rowniez byla dziewica jak sie poznalismy.

Mnie to bardzo imponowalo,tak samo to,ze nie pchla sie do lozka na 2-3 spotkaniu,tylko musialem ponad pol roku zabiegac o wzgledy.

Bo ludziom się upierniczylo że gdzie i

Indziej trawa jest zawsze bardziej zielona. A prawda jest taka że to para tworzy swoją pracą niszę i nigdy dobre rzeczy nie biorą się z eteru.

@Evivalarte ciekawe jest też to, że np. niektórych scalają losowe nieszczęścia, a inni się poddają i uciekają. Czasem się zastanawiam co determinuje, że jedni potrafią budować stabilne, trwałe zwiazki do końca życia, a inni po jakimś czasie się rozstają...

@Kaligula_Minus wiesz co? Niektórzy jak widzą że jest trudno to się poddają. Czytałam kiedyś taką historię, nie wiem czy prawdziwą no to aż nieprawdopodobne, że kobieta zachorowała, miała nowotwór i mąż chyba nie mógł patrzeć na nią w takim stanie i odszedł. Minęło parę lat, on miał nowa rodzinę i zachorował... I partnerka widać też nie mogła patrzeć na jego chorobę i się ewakuowala.


Myślę że ważnym jest by być ze sobą ekstremalnie blisko. Mój małżonek dzielnie znosi moje niedo-zdrowie ale dużo rozmawiamy, on mnie nauczył że instytucja focha nie istnieje, tylko rozmawiamy, co nam leży na wątrobie.

Ale jak to mówią, ja się modliłam o dobrego męża i mam jego a on się nie modlił i.ma to co ma

Zaloguj się aby komentować