Uwielbiam to uczucie, gdy po przeczytanej książce, w której bohater mi czymś imponował, na pewien czas przejmuję jakieś pewne jego zachowania.
Na chwilę obecną jestem wioskowym stonowanym i dostojnym Geraltem z Rivii wyzutym ze strachu, a za tydzień, kto wie, może znów będę Edmundem Dantes, czy też jakimś podróżnikiem w czasie.
Ciekawi mnie czy tylko ja tak mam
#ksiazki
