Wysokość opłat będzie wahać się w przedziale 1-10 groszy za metr kwadratowy. "Więcej zapłacą właściciele balkonów umieszczonych do wysokości 2,5 metra. W tym przypadku opłata wyniesie nawet 180 zł rocznie. Na razie chodzi o nowe budynki. Na razie.
@SNCF Płacisz podatek za to, że kupiłeś mieszkanie od patodewelopera. I twoja "własność" wpierdala się poza granicę działki, na której powinna się znajdować.
No chyba ich pojebutkało xD nie dość, że te kurniki inwestycyjne często nie mają nawet dostępu do światła, to teraz nie będzie i dostępu do balkonu. Hahahah
opłaty za wszystkie elementy budynków, których obrys wchodzi w miejską przestrzeń, czyli np. także za te, które wystają nad miejskimi chodnikami
Czyli patodeweloper zbudował budynek w taki sposób, że balkony wystają poza obręb jego działki. Absolutnie rozumiem kroki podjęte że strony miasta aby coś z tym zrobić, aczkolwiek wydaje mi się bardziej sensownym uwalenie dewelopera za takie akcje niż przypierdalanie się do ludzi którzy zawinili jedynie tym, że chcieli gdzieś zamieszkać i nie mają pojęcia gdzie są granice działek bo mają prawo mieć to w d⁎⁎ie.
Dziurawe prawo na to pozwala, deweloper korzysta, mieszkaniec zapłaci.
A czy tutaj nie chodzi o fakt, że balkonów nie dotyczy nieprzekraczalna linia zabudowy?
Niestety balkon jest tym elementem budynku, który najczęściej wykracza poza tę linię. Jednak zdarza się, że miejscowe plany lub warunki zabudowy zawierają zapisy, które nie dopuszczają wysunięcia balkonu poza nieprzekraczalną linię zabudowy. Jeśli w planie miejscowym lub w warunkach zabudowy takich zapisów nie ma, wysunięcie balkonu poza tę linię jest dopuszczone.
Przecież jeśli miasto zezwoliło w planie miejscowym czy warunkach zabudowy na takie kwiatki to niech się teraz gonią, wprowadzenie tego podatku to trochę jak prawo wstecz.
Moim zdaniem prawo powinno z automatu nie dopuścić do wysunięcia elementów stałych takich jak balkony, opierzenia czy inne zadaszenia na przekroczenie linii zabudowy która powinna mieć też pewien zdrowy margines od granicy działku.