moja znajomosc tematu ociera sie o ignorancje ale od malego rozwala mnie zasada dzialania tych elektrowni...
zagotujmy wode, para napedzi turbine z generatorem i cyk, "kabelkiem" do domow - w telegraficznym skrocie. nic dziwnego ze reaktor łukowy T Starka to bylo takie "wow"
@Felonious_Gru chodzi o to, ze to dla mnie nieintuicyjne to jak jezdzic elektrykiem z podlaczonym agregatem na przyczepce. wiem, ze to standard i nikt nic lepszego nie wymyslil. ale i tak mam dysonans poznawczy.