Uroki długich zawodów ultra. Pierwszy zawodnik już kręci po Ziemii Kłodzkiej, ostatni zawodnicy jeszcze przy Ukrainie i mają przed sobą wszystkie góry Polski.

Za 3h połowa przewidzianego czasu, połowa dystansu jest w okolicach Zalewu Czorsztyńskiego. Zważywszy na skumulowane zmęczenie, kontuzje i degardacje sprzętu to ludzie którzy nie są jeszcze w okolicy przynajmniej Nowego Sącza to są zasadniczo już na 100% DNF. Oni są tego świadomi. Ale część zawodników jedzie do końca, nawet jak wie że będzie 1-2 dni po limicie. I tu szacunek dla orga - bo on czeka nawet na takich


Live: https://www.followmychallenge.com/live/mrdp-2025/?lat=49.4412&lng=20.474525&z=10.49&b=0&p=0


#rower #mrdp #ultra

f3e32c43-8c5a-4e72-8ca8-1110742f9e51
Ragnarokk userbar

Komentarze (31)

@myoniwy Najgorsze, najgorsze dla mnie to były nerwobóle od stóp do kolan w ostatnich 2 dobach. Dupa to tam się usiedziała i bardziej zmielone z mielonego się nie zrobiło xD

@AdelbertVonBimberstein hiehie, nie wiesz o czym mówisz ( ͡° ͜ʖ ͡°) To ja jestem pierdolnięty, a nawet mi przez myśl nie przechodzi robienie tego w takim czasie, w żadnej nieokreślonej przyszłości. Żeby to było w jakimkolwiek moim zasięgu i żeby nie przybrało to formy walki o życie, to potrzebne byłoby jeszcze minimum z 5 dni Nadal pozostałoby to chore, ale przy dobrych wiatrach widziałbym szansę.


Niemniej i tak nie spełnisz obietnicy, bo za 3 lata nie jadą. Powiedzmy jednak, że za te 4 lata jedziesz. To jak wyrobisz się w czasie, to zwracam ci 100% poniesionych kosztów xD

@onpanopticon ech, myślałem, że ktoś złapie nawiązanie.


Co nie znaczy, że sobie nie poerdykne jakiegoś ultra w najbliższych 3 latach... Ale na pewno nie na zawodach. Nie lubię aktywności grupowej i walne sobie jakąś wisle czy coś samodzielnie, po trasie. Bo jak pomyślę, że mam gdzieś jakieś ustawki jeździć... Brrr. Wiesz, że oni nawet stupki do roweru nie zakładają? A ja jeżdżę w chińskich skarpetkach za 8 zł żółte żarówiaste a to tak nie można. Jak jesteś pro to tylko czarne a jesienią brązowy w kolorze okolicznych krzaków.

52c71d73-eb0c-4237-99c9-33016c947a59

@AdelbertVonBimberstein no to nie idź na zawody kolarskie, tylko np gravelowe. Tam mają w dupie na czym jedziesz xD Czyli na Wisłę się zapisuj swobodnie. Poza tym w większości i tak nie ma startu wspólnego i na takich dystansach żadnych pociągów i ustawek nie ma. Prawie każdy ciśnie sam. A nawiązania faktycznie nie załapałem

@onpanopticon Albo na szosowe, ale w kategorii Solo. Tam masz aż zakaz jechania z kimś. Na MRDP właśnie dlatego są różne kolory tych kropek - a kategoria Solo jest zdecydowanie tą prestiżową :)

@Ragnarokk Część już na starcie wie, że się nie wyrobi, a i tak objadą. Również bym tak zrobił. Wszak na taką wyprawę możesz mieć zarezerwowany urlop już rok wcześniej, a w międzyczasie sporo może się wydarzyć. To są zawody już dla naprawdę samej topki ultrasów, bo limit ponad 300km dziennie to jest katorga. Coś ci gorzej pójdzie w przygotowaniach, zmęczy jakaś choroba i już wiesz, że się na tym czasie nie zmieścisz. Do takiej długości Wisełki 1200, to zapewne nic by nie przeszkodziło, bo wytrenowany i zaprawiony gość objedzie to nawet siłą woli jeśli coś poszło nie tak. Ale to już nie taki dystans.

@onpanopticon 300km w 24h na szosie to nie jest tak duży wyczyn dla osoby co regularnie jeździ. Ale robić tak codziennie przez 10 dni - całkowicie inna rozmowa.

@Ragnarokk no jednorazowo to ja zrobię bez przeszkód Ba, zrobię 2 dni, a i 3 może bym ucisnął. Ale nie 10 xD To się niesamowicie kumuluje w nogach i każdy kolejny dzień ponad czwarty, to już albo męczenie, albo trzeba być świetnie wytrenowany.

@onpanopticon

Moją jedyną zaletą jakby miał robić takie chore gówno, to fakt że bardzo dobrze znoszę braki snów. Na maratonach górskich potrafiłem dwie doby bez snu iść i bez wiekszego problemu i tylko z niewielkimi halucynacjami.


Ale nogę, plecy, dupę i głowę mam o wiele, wiele za słabe xD

@Ragnarokk tylko nadal trudno odnosić swoje zalety widoczne na 2/3 dniach do 10. Ja bym właśnie w swoich zaletach dał dupe, plecy i głowę, a sen jako wadę. Tylko że na 7 dniu dupsko zapewne i tak by już odpadało xD

@onpanopticon @Ragnarokk

Weźcie w obliczeniach poprawkę na to, że po wstępnych trzech dniach jazdy na rozgrzewkę - zaczynają się góry i o ile Bieszczady to tam ze trzy ścianki i łagodne przełęcze Wyżnia i Wyżniańska, o tyle potem zaczyna się robić weselej, im bliżej Tatr, a potem jeszcze nie odpuszcza Beskid Żywiecki. A do Kotliny Kłodzkiej jeszcze stamtąd daleko...


No, ale od Świeradowa do mety już tylko 800km, głównie po płaskim. XD

@onpanopticon 300 km/dobę to jest w pytę, to jest praktycznie samo kręcenie + sen, zajezdnia. Chyba, że ktoś przelotowo robi to na Vśr 30+, wtedy zostaje czas na cokolwiek innego.

@vvitch kurcze, a dałby się po zawodach namowic na jakieś rowerowe AMA? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie ma tego na hejto, a pewnie parę pytań o same zawody, ale też przygotowania i wydarzenia na trasie by się znalazło.

@nobodys wagabundowego oglądam, więc tam akurat mniej do pytania nawet o trening nie ma co, bo na strave wrzuca dokładne rozpiski. No i choć robi niesamowite wyniki, to na takie coś się nie porywał póki co. Chociaż oczywiście mógłby zrobić jak najbardziej, to ja pytań nie mam raczej. Na wszystkie odpowiedział w filmikach.

Jako finisher wschodu1200 nie wyobrażam sobie kontynuowania dalej przez góry ze względu na dolegliwości okolodupne :)

Zaloguj się aby komentować