Ukraińskiego żołnierza Nazara Daleckiego uznano za zmarłego.


Miał pogrzeb, symboliczny grób.


Po latach okazało się, że żyje i że jest w niewoli. Został wymieniony. Wraca po 4 latach.


Dowiedział się od ukraińskiego oficera bezpieczeństwa, że błąd w badaniu DNA skłonił jego krewnych trzy lata temu do zakopania worka ze szczątkami, które uznali za jego własne. Według dokumentów, oficer stwierdził, że pan Dalecki już nie istnieje.


W niedzielę 46-letni Dalecki stanął nad swoim grobem, jednym z kilkudziesięciu na otwartym polu. Sześć flag zdobiło kamienie upamiętniające żołnierzy poległych na wojnie. Siódma flaga, oznaczająca jego grób, została usunięta, podobnie jak szczątki nieznanego jeszcze żołnierza.


„Nie każdy ma okazję zobaczyć swój własny pogrzeb i dowiedzieć się, kto płakał najbardziej” –  powiedział Dalecki.


Teraz stoi przed trudnym zadaniem prawnym – musi udowodnić w sądzie, że żyje, ponieważ na papierze jego tożsamość została unieważniona. Państwo przyznało się już do błędu i pozwoliło rodzinie zatrzymać odszkodowanie wypłacone za „śmierć”, ale proces przywracania praw obywatelskich dopiero się rozpoczyna.


#wojna #rosja #ukraina #historiajednejfotografii

a06c869c-2983-4804-a0e5-a2280c1a1451

Komentarze (36)

@alaMAkota ani słowa o żonie czy dzieciach, tylko na filmiku jak się wita z matką jakieś dzieci ale nie wiadomo czyje.


Był by zonk jakby żona sobie kogoś innego znalazła. Nie jej wina oczywiście.

@100mph bzykał twoje dupeczki... @dzek @l33tv33n Jeżeli na filmach jest tylko stara matka to stawiam dolara że żona z dziećmi dawno na zachodzie (i słusznie, serce krwawi jak się słyszy znowu o zabitych przez orki dzieciach).

@Opornik na pewno ma córkę. "Jego" DNA nie do końca zgadzało się z dnia córki, ale uznano to za niezgodność nie tak znaczną, żeby odrzucić próbki.

Córka może już być dorosła. Facet ma 46 lat. Co do żony, to nic nie wiem


Tragedia Nazarija rozpoczęła się w maju 2022 roku we wschodniej Ukrainie, kiedy został schwytany przez wojska rosyjskie podczas zaciętych walk. Podczas gdy żołnierz przetrwał w salach tortur, tracąc kilogramy z głodu i bicia, w domu rozgrywał się kolejny dramat. Rok po jego zaginięciu matka Nazarija, Natalia Dalecka, otrzymała szokującą wiadomość: test DNA potwierdził śmierć jej syna z 99% dokładnością .

System identyfikacji, przeciążony tysiącami ofiar Wielkiej Wojny, zawiódł. Mimo że test nie wykazał pokrewieństwa z córką Nazarija, machina państwowa domagała się uznania wyników. Matka, nasłuchawszy się wystarczająco dużo kryminałów o wszechmocnej nauce, ostatecznie poddała się pod presją okoliczności i obawą, że szczątki jej syna zostaną pochowane jako nieznane. Zabrała trumnę, w której zamiast ciała ukochanej osoby znajdowały się jedynie prochy i zwęglone fragmenty kości, i z pełnymi honorami wojskowymi złożyła je w ziemi w 2023 roku.

https://merezha.co/pryjshov-na-svoyu-mogylu-pohovaly-vijskovogo-yakyj-vyyavyvsya-zhyvym

@alaMAkota the plot thickens... a co jeśli to nie jest jego córka? Wiem, wiem, to nie miejsce na śmieszki...

Ale to też oznacza że jeńcy wojenni nie mają żadnej korespondencji ani w ogóle kontaktu ze światem zewnętrznym. Aż sobie sprawdziłem:

Tak — żołnierze w niewoli mają prawo do korespondencji. Jest to jasno określone w Konwencje Genewskie, zwłaszcza w III Konwencji dotyczącej jeńców wojennych.

Najważniejsze zasady:

  • Prawo do wysyłania i otrzymywania listów oraz kart pocztowych — jeńcy mogą kontaktować się z rodziną.

  • Brak nieuzasadnionych ograniczeń — korespondencja powinna być umożliwiona regularnie.

  • Kontrola przez władze — listy mogą być cenzurowane ze względów bezpieczeństwa, ale nie powinny być wstrzymywane bez powodu.

Wsparcie organizacji humanitarnych — np. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża pomaga w przekazywaniu wiadomości między jeńcami a ich rodzinami.

No ale tu konwencja genewska nie obowiązuje.
Bo to przecież nie jest "prawdziwa" wojna.

Więc to nie są "prawdziwi" jeńcy.
Tylko 3-dniowa specjalna operacja.

Jebać ruskich.

@Opornik kiedyś jeden z jeńców opowiadał, że ruscy im wmawiają, ze nikt o nich nie pamięta, nikt nie pisze, nikogo nie obchodzą. Dlatego za każdym razem na każdym filmie z wymiany jeńców Ukraińcy wychodzą pomachać przy drodze autobusom, żeby udowodnić, że ruscy kłamią, a Ukrainą pamięta.

Z.tego też się domyślam, że nawet jak ruscy pozwolą jeńcom pisać listy, to ich nawet nie wysyłają.

@dzek historia prawie jak w cast away. Wracasz po kilku latach, jedyna myśl w twojej głowie to żeby wrócić do swojego dawnego życia, a gdy dokonałeś niemożliwego, to się okazuje, że tego życia już tam nie ma.

Strasznie smutna sytuacja. Mam nadzieję, że wygra kolejną walkę. Tym razem z wlasną głową.

@Opornik ruscy łamią praktycznie każdy zapis Konwencji Genewskiej odnośnie jeńców. Na torturach i morderstwach kończąc. Paskudny naród :/

@l33tv33n dokładnie ten. Pamiętam nawet, że pierwsze co mi wpadło do głowy to myśl, że radość matki w każdym języku jest taka sama

@alaMAkota to zachodnia Ukraina, ta bardziej blizsza nam, tam zepsucie piniadzem jest inne i czlowieczenstwo jeszcze istnieje. 15M UAH to ponad 1.2 miliona PLN, oddawac nie trzeba, ale weteran sie upomni o swoja czesc bo mowil ze chce podrozowac

@l33tv33n niech podróżuje. Po tym co przeżył, to się mu należy.

Chyba nie zdążyli wydać wszystkiego.

Ps to ogromna suma. Według ai życie ruska jest mniej warte.

Kwestia rekompensat za śmierć rosyjskiego żołnierza, często nazywanych potocznie „trumiennym”, jest złożona, ponieważ składa się na nią kilka różnych świadczeń. Według stanu na marzec 2026 roku, łączna kwota, na jaką teoretycznie może liczyć rodzina, oscyluje w granicach 12–15 milionów rubli, co w przeliczeniu daje około 530 000 – 660 000 PLN (przy założeniu kursu ok. 0,044 PLN za 1 RUB).

Do tego: Status „zaginiony bez wieści”: To najczęstsza metoda unikania wypłat. Dopóki ciało nie zostanie formalnie zidentyfikowane, żołnierz nie jest uznawany za poległego, a rodzina nie otrzymuje pełnej rekompensaty. Biurokracja: Proces gromadzenia dokumentów może trwać ponad rok. Rodziny często muszą sądownie dowodzić zgonu bliskiego.

@Opornik tyle dostawala w 2023r. teraz chyba wiecej, tez cos przespalem chyba bo slyszalem o duzo nizszych stawkach, ale za "zaginionych" tez wyplacaja tyle ze 10x mniej i remonty domow ida na mniejsza skale

@alaMAkota @l33tv33n

Ruscy dużo mniej...

typowa minimalna suma: ~340–380 tys. zł

  • częsty realny zakres (z dodatkami): ~400–700 tys. zł

  • plus stałe świadczenia miesięczne


Jeżeli mamy (ruscy mają) potwierdzoną śmierć 200.000 to jaka to będzie ogromna suma dla budżetu Mordoru.
Jeżeli oczywiście wypłacają, regularnie i w całości, wszak wiadomo, rusek ruskowi ruskiem.


@Opornik Są na youtube kompilacje filmików ruskich żon, najbardziej obrotne juz trzeciego męża na specoperacji straciły i trzecią rekompensatę przytuliły. Niektóre z kolei płaczą, jak już było że zginął w akcji a okazało się że jednak żyje XD

@l33tv33n odniosłam się tylko porównawczo, że ruskie życie jest dużo gorzej wycenianie, a ostatecznie kwoty porównałam w polskim pięknym złotym.

@alaMAkota Jebane kacapy, gdyby pozwolili Daleckiemu wysłać list z niewoli do rodziny, to nie musieliby mu robić pogrzebu i oszczędziliby rodzinie żałoby. To nie jest cywilizowany kraj, to jakiś k⁎⁎wa Mordor!

@alaMAkota ogólnie masakra. Tu nie jest wspomniane ale w innym artykule jest, że kolesia torturowali przez te 4 lata, cierpi na ciągły ból nóg i w głowie mu non stop szumi. Wrak chłopa Matka się cieszy że wrócił i żyje ale to dopiero początek j⁎⁎ać ruskie szmaty

Zaloguj się aby komentować