(edit: starałem się krótko ale znowu nie wyszło jak nie przeczytasz to się nie obrażę, ale myślę że jasno przedstawiłem co właściwie chciałem w tej naszej dyskusji powiedzieć)
@manstain Wyznaję zasadę, że im więcej tym lepiej
odkąd wygrał u nas nawrocki i wyjechałem za granicę, to wyznaję zasadę odwrotną. w temacie Ukrainy powiedziano już wszystko. naprawdę wystarczyłby mi sms ze skrótem faktów co wieczór. zrozum moje podejście, te wszystkie analizy są dla mnie tak samo bez znaczenia jak wszystko co od ponad pół roku mówi trump. naprawdę nikt już nic nie powie co może zaskoczyć. no ale ok, co do youtuba to Jake Broe+meidas touch, bo wiem co robią i im kibicuje i w tej samej ilości FOX News, bo wiem co robią i mnie to obrzydza, ale chcę być gotowy na to co będzie u nas za dwa lata. newsy sprawdzam na DW, BBC i FOX News, chyba widzisz tu metodę. twittera i innych sociali nigdy nie używałem, ale cały przegląd robi za mne właśnie broe i pod jego filmami sobie klikam kilkadziesiąt czasami linków, bo wszystko co podaje linkuje do źródła. polecam.
a polską politykę mam już całkiem w dupie. tam nigdy nie będzie dobrze, nigdy się nie dogadamy, bedzie dobrze jak nie będzie trzeba za mojego życia ściągać korony z Orzełka. jak w "dniu świra". dzieci nie mam, żadnego wpływu nie mam, przeraża mnie głupota ludzi i to że ruscy mogą wygrać, ale nie na Ukrainie, tylko chociażby tutaj w UK, nie mówiąc o Polsce.
natomiast to czego moim zdaniem może Tobie brakować do pełnej oceny sytuacji politycznej, to doświadczenie polityki w codziennym życiu (chociaż mogę się mylić), bo ja właśnie przez ten pryzmat patrzę. przykład z teraz jest taki, że coś tam słyszałem że w UK jest źle, ale jak tu przyleciałem po niedługiej przerwie, to mi szczena kurwa opadła. rozumiesz, niektóre rzeczy po prostu pamiętam i nie muszę ich analizować, bo widziałem na własne oczy i przeżyłem. pamiętam brytyjską klasę robotniczą i to jak myśleli i co mówili w 2006, przed brexitem, po brexicie itd.. wiem jak się wypowiadali ruscy z paszportami schengen 20 lat temu, 10 lat temu i teraz itd.. pracowałem i pracuje w wielu miejscach w wielu miastach w kilku krajach, z ludźmi spokojnie stu różnych narodowości. a że mam dar do słuchania podobno, to najwięcej się właśnie dowiedziałem od tych ludzi. tym dla mnie właśnie jest polityka, tym co i w imię czego w danej chwili tacy ludzie są w stanie zrobić. w co wierzą. tak jak chociażby przykład dwa, z dzisiaj. mogę sobie wyrobić znowu ciut bardziej opinię na temat trumpa, bo przegadałem z Nigeryjczykiem sytuację z katolikami i boko haram w Nigerii, bo trump chce tam wysyłać wojsko, a ten koleś tam po prostu był i wie jak to wygląda na miejscu. znowu ludzie z RPA też się przez trumpa zmienili ostatnio. zmienił się w drugą stronę mój znajomy z USA, wielki wyznawca trumpa z pierwszej kadencji. (...zaraz będzie puenta) myślę że powoli łapiesz co chcę powiedzieć. to nie są analizy, to są ludzkie życia. oni nie mają jakichś poglądów politycznych bo ich przekonały podkasty czy relacje, tylko przekonało ich do nich życie. tak jak i mnie. dlatego tak bardzo asertywnie i niechętnie podchodzę do dyskusji politycznych w ostatnich latach, bo mam niemal całkowitą pewność, że to co usłyszę obecnie od drugiego człowieka to nie będą jego poglądy, tylko to będzie coś co przeczytał w necie, lub w skrajnych przypadkach zobaczył na tiktoku.
z tego samego powodu też bardziej od analiz ukraińskiego frontu cenię sobię te prawie codzienne rozmowy z tymi dwoma naprawdę inteligentnymi osobami, które są na Ukrainie. od początku. jedna w Kijowie, druga w Sumach. wierz mi mordo że tutaj nie trzeba książek czytać, za to namówiłem jedną z tych osób żeby zaczęła wszystko spisywać. żaden polski reporter nie zrobi Ci lepszej analizy chociażby tego co robi Zełeński, analizy korupcji, tego czy im brakuje ludzi czy nie, tego jakie nastroje są na froncie, jak ktoś kogo bliski na tym froncie jest, a znajomi ze szkolnych lat na cmentarzu.
więcej w ocenie sytuacji politycznej warte jest dla mnie to jakie ludzie wokół mnie na przestrzeni lat podejmują decyzje życiowe, niż jakakolwiek analiza.