@smierdakow Przed ocenianiem skuteczności trzeba też ustalić, jakie cele miało to realizować. Jako program do podnoszący dzietność 500+ nie zdało kompletnie rezultatu, jako program ograniczający skrajne ubóstwo miało pewien rezultat, jako program podnoszący poparcie PiSu i wiążący z nim wyborców - zadziałało świetnie.
Proponując programy prorodzinne trzeba też niestety się zastanowić, czy chcemy więcej dzieci wśród rodzin najuboższych (którym 500/800zł robi dużą różnicę), czy jednak chcemy zwiększać dzietność klasy średniej. Jeśli to drugie, to widzę parę dużo lepszych sposobów na wykorzystanie tej kasy:
-
refundacja in-vitro
-
zwolnienie z podatków pracy opiekunki do dziecka
-
radykalne zwiększenie miejsc w żłobkach/przedszkolach - zagwarantowanie dostępnośći dla każdego dziecka (tak samo jak gwarantowana jest dostępność szkół)
-
radykalne poprawienie opieki zdrowotnej dla dzieci, w tym opieki psychiatryczno-psychologicznej (bo kompletnie praktycznie nie istnieją)
-
poprawa dostępności mieszkań (trudny temat, ale z użyciem kilkudziesięciu miliardów coś można ugrać)
-
dostęp do aborcji, szczególnie w wypadku wad płodu (są ludzie, którzy ostrożniej podchodzą do rodzicielstwa z obawy przez dzieckiem mocno niepełnosprawnym - szczególnie częste jest to u rodzin, które już mają dzieci)