Komentarze (22)

@bartek555 Nie bądź taki wylewny, nie każdy dziś jest w stanie to wszystko przełknąć jednym haustem i się nie zakrztusić, broń boże utopić, czy udusić.

@bartek555 w mojej części warm-maz jest bezpiecznie, jeśli chodzi o klęski żywiołowe. Owszem, zdarzy się oberwać przez mazurski "biały szkwał" ale wtedy to jego resztki albo naprawdę na granicy strefy oddziaływania jesteśmy. Co jeszcze? W sumie tak jak wszędzie w Polsce, zdarzyć się może huraganowy wiatr czy trąba powietrzna ale ostatnie tego typu zjawisko, o ile nie mylę się, to moją okolicę dotknęło dobrych kilka lat temu.


Moje poprzednie miejsce zamieszkania, ten sutek na wschodniej granicy pomorskiego, dobrze widoczny na mapie administracyjnej kraju, to i podtopienia, i zalewanie przez lokalną rzekę. Strażacy musieli prawie rok w rok walczyć z efektami wody i próbować zabezpieczać rejon workami z piaskiem. Do tego mieli wezwania do cofki w okolicach Elbląga.

Z wiekiem człowiek docenia "nudne" miejsce zamieszkania.

Zaloguj się aby komentować