@glebogryzka Poczytaj książki z całego spektrum politycznego, nie tylko pisowskiego to dojdziesz do podobnych wniosków. Największym nieszczęściem generała było to że nie załapał się do Armii Andersa, tylko do Berlinga - po prostu. To właściwie cały klucz do zrozumienia kim był generał i dlaczego zachowywał się jak zachowywał. Jako bardzo młody człowiek po przejściach trafił w machinę radzieckiej wojskowej propagandy, pozbawiony autorytetu zmarłego ojca, z daleka od rodziny - dla którego wojsko stało się drugim domem. Jest zresztą to opisane dość szczegółowo bo zachowały się dokumenty z tego okresu, polecam poszukać.
Zresztą nie trzeba nawet czytać książek - wystarczy przypomnieć jego sprzeciw w latach 70 przeciwko powołaniu go na marszałka Polski, potem kilkukrotne odmówienie funkcji I sekrerarza KC PZPR, potem w 1990 roku wniosek o skrócenie kadencji swojej jako prezydenta, z późniejszych wydarzeń odesłanie Krzyża Sybiraków (który ze względu na zesłanie, śmierć ojca na Syberii czy nabawienie się ślepoty śnieżnej mu się należał, ale odesłał po tym jak L. Kaczyński powiedział że generała odznacozno przez pomyłkę - a szkoda bo prezydent zmarnował szansę na wzniesienie się ponad polityczne podziały, nic nowego). Postać generała do końca też nie była taka czarno biała, czytałem relację w której katastrofalny stan gospodarki pośrednio wynikał z nieustających strajków i przerw w produkcji przez co załamał się eksport, to nie była do końca taka czarnobiała historia że generał był zły a reszta dobra. Realne oddzielenie się od bloku wschodniego już w 1980 czy 1981 roku to nie byłoby nawet możliwe ze względu na to samo do czego doszło 12 lat wcześniej w Czechosłowacji.