Turyści zginęli w górach, zamrożone ciała i tajemnicze działania wojska

Jedna z najbardziej zagadkowych tragedii w historii Związku Radzieckiego znów wraca na pierwsze strony. Nowe analizy sugerują, że dziewięciu turystów, którzy zaginęli w 1959 roku w górach Ural, mogło paść ofiarą nieudanego testu rakietowego, a nie - jak przez lata twierdzono - lawiny czy wychłodzenia organizmu.


Jedna z najbardziej zagadkowych tragedii w historii Związku Radzieckiego znów wraca na pierwsze strony. Nowe analizy sugerują, że dziewięciu turystów, którzy zaginęli w 1959 roku w górach Ural, mogło paść ofiarą nieudanego testu rakietowego, a nie - jak przez lata twierdzono - lawiny czy wychłodzenia organizmu.


Historia znana jako "Incydent na Przełęczy Diatłowa" wydarzyła się zimą 1959 roku w odległych górach Ural w Związku Radzieckim. Grupa dziewięciu studentów z Uralskiego Instytutu Politechnicznego, kierowana przez Igora Diatłowa, wyruszyła na ambitną, 16-dniową wyprawę narciarską liczącą ponad 300 kilometrów.


Ekspedycja rozpoczęła się na początku lutego. Gdy jednak turyści nie wrócili i nie nawiązali kontaktu z uczelnią, 20 lutego rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. Ratownicy odnaleźli rozcięty namiot i oraz ciała uczestników wyprawy rozrzucone w różnych miejscach na zboczu góry. Wielu z nich miało na sobie jedynie bieliznę, jakby w panice uciekli ze schronienia na mróz. [...]


#historia #zwiazekradziecki #xxwiek #1959 #gory #studenci #ofiarysmiertelne #polskieradio24

Polskie Radio 24

Komentarze (15)

Jedna z najbardziej zagadkowych tragedii w historii Związku Radzieckiego znów wraca na pierwsze strony. Nowe analizy sugerują, że dziewięciu turystów, którzy zaginęli w 1959 roku w górach Ural, mogło paść ofiarą nieudanego testu rakietowego, a nie - jak przez lata twierdzono - lawiny czy wychłodzenia organizmu.


Jedna z najbardziej zagadkowych tragedii w historii Związku Radzieckiego znów wraca na pierwsze strony. Nowe analizy sugerują, że dziewięciu turystów, którzy zaginęli w 1959 roku w górach Ural, mogło paść ofiarą nieudanego testu rakietowego, a nie - jak przez lata twierdzono - lawiny czy wychłodzenia organizmu.

Już zostało udowodnione i wyjaśnione ze szczegółami że do ustawienia namiotu naruszyli strukturę śniegu i zsunęła się na nich lawina płytowa, czyli taka jebitna tafla lodu. Prawda jest taka nudna, że ludzie wolą wierzyć w bajki. Każdy ma w sobie coś z szura.

@Cinkciarz Historia pobudza wyobraźnię, to ludzie się interesują. Rzeczywistość była prozaiczna, do tego doszedł sowiecki bardak (promieniowanie)

@Cinkciarz Podlinkujesz do jakiegoś artykułu? Swego czasu szukałem sporo na ten temat i sprawa wciąż była otwarta bez wskazań na konkretną przyczynę.

@bori no dobra tylko jedna sprawa mi nie daje spokoju. Dlaczego oni byli w samych gaciach? Przecież była zima wysoko w górach, pizgalo mrozem. Nie śpisz w namiocie w samych slipkach. No chyba że oni tam się ruchali albo coś

@starszy_mechanik Zapewne nie chcieli spać w grubych i lekko przemoczonych ciuchach, a może spali pod nimi. A potem w panice nie myśleli jak wybiegali z namiotu lub nie mogli odkopać.

Zresztą niewiele dalej mieli rozbity pomocniczych obóz, gdzie zostawili większość ekwipunku, zapewne dlatego postanowili tam się dostać, tylko w nocy się pogubili.

@Matador Nie mam linka. Kiedyś trafiłem taką stronę w stylu wczesny HTML, która tłumaczyła wszystkie aspekty tragedii dokładnie posługując się hipotezą zejścia deski śnieżnej. Ściana tekstu, zdjęć i dokumentów, z tym że nie umiem jej znaleźć.

Ale to nie problem, bo cokolwiek na ten temat nie wyszukasz, to piszą że to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Chyba że masz żółte napisy...

Zaloguj się aby komentować