Dyskusja użytkownika LovelyPL
Trochę pasuje do #ciekawostki trochę do #heheszki .
Znajoma kilka miesięcy temu wysłała swoje dzieci na lekcje angielskiego.
Fajna sprawa, ale...
Angielskiego uczy je jakaś Ukrainka. Niby nic, ale...
Poprosiłem te dzieci, żeby mi coś po angielsku powiedziały. Bez problemu zaczęły mówić w tym języku, ale...
Powiedziałem ich mamie: "Mam nadzieję, że wiesz, że oni mówią z ruskim akcentem i wymową?".
Była zaszokowana
Dzieci mówią fajnie, bez zacięć, ale jak słyszę "zis tejbl" oraz "ze kiczen" to ja nie wiem, czy chciałbym, żeby moje dzieci mówiły w ten sposób po angielsku
No, ale jest dwa razy tańsza niż native albo nawet polski nauczyciel.
Niby akcent nie jest ważny, ale ruski akcent to jednak wielki minus, zwłaszcza teraz.






