Tomki, jakiś czas temu postanowiłem zmienić coś w życiu bo najzwyczajniej w świecie moje zdrowie zaczęło szwankować. Na początek zdecydowałem, że rzucę palenie. Dzisiaj pierwszy dzień jestem na cytyzynie. Kiepsko się czuję, samopoczucie mam nienajlepsze ale cheć na papierosy spadła drastycznie. Zgodnie z zaleceniami do piątku muszę całkowicie przestać palić. Dzisiaj wypaliłem tylko 2, a to znacznie mniej niż zwykle. Czuję się zdeterminowany żeby rzucić i mam plan na to. Piszę o tym tutaj bo dzięki temu czuje się zobowiązany przed Wami. Trzymajcie kciuki!
Komentarze (29)
U mnie dopiero sytuacja zdrowotna spowodowała rzucenie, ale czuję sie bez tego dużo lepiej, i jeśli się zastanawiasz jak sobie dasz radę rutynowe czynności, które kojarzyłeś z paleniem wykonywać bez palenia, to się nie zastanawiaj, wkrótce przestaniesz o tym myśleć i zaczniesz korzystać z życia w dużo przyjemniejszy sposób bez tego syfu
@seba_z_bagien Mam nadzieję, ze zapomnę o tych rutynowych rzeczach. Nie da się ukryć, że pracy przerwa ze współpracownikami i papieros rano i po obiedize to było coś co bardzo lubiłem. Przez myśl o tych czynnościach miałem wątpliwości czy zacząć. Nie wiem skąd ale w głowie pojawiały się właśnie takie wątpliwości.
@Modnar każdy palacz ma właśnie takie rutynowe czynności kojarzone z fajką, że potem nadchodził relaks po fajce i w ogóle. Kwestia taka, że ten relaks to było nakarmienie raczyska i danie chwili wytchnienia od nałogu. Jak się od tego odetniesz, to zapomnisz o tym strachu. Wiele osób mi mówiło, tak jak ja teraz Tobie piszę, że życie bez fajka jest dużo przyjemniejsze, nie wierzyłem, nie rozumiałem dopóki sam nie rzuciłem. Sam się też o tym przekonasz, mam nadzieję
Życzę powodzenia.
Moi rodzice, którzy palili 'od zawsze' rzucili palenie z dnia na dzień. Próbowali wcześniej jakieś ograniczanie powolne, jakieś dziekie sposoby, ale zawsze wracali do nałogu.
Tato rzucił z 10 lat temu - pewnej nocy taki kaszel go złapał, że przez całą noc kaszlał i myślał, że się udusi. Rano powiedział, że już nigdy nie chce tego przeżywać i od tamtego czasu ani jednego nie wypalił.
Mama dalej paliła, ale jak wylądowała w szpitalu (nic związanego z paleniem) i tam była przez prawie miesiąc, to po wyjściu też już ani jednego nie zapaliła. Cukierki z sokiem za to wcina
Zaloguj się aby komentować
