To ukryty artykuł sponsorowany promujący Lidla czy system kaucyjny?
Łamiąca wiadomość: Zwrócił plastikowe butelki i puszki do recyklomatu. Dostał zwrot prawie 10 zł
System kaucyjny działa w Polsce na pełnych obrotach, a wielu klientów zaczęło dokładnie liczyć, gdzie faktycznie opłaca się oddawać puste opakowania. Marcin, czytelnik "Faktu", postanowił to sprawdzić w praktyce. Zbierał puszki i butelki, a potem porównał oferty sieci handlowych. Wnioski? Jedna z nich wyraźnie wysuwa się na prowadzenie.
Do Lidla przyniósł dwie duże torby pełne pustych opakowań. Łącznie było ich 40 sztuk — 10 puszek i 30 butelek.
Jak dokładnie wyglądało rozliczenie?
5 puszek objętych kaucją – łącznie 2 zł 50 gr,
25 puszek bez kaucji, ale przyjętych po 10 gr za sztukę – kolejne 2 zł 50 gr,
9 butelek z kaucją – 4 zł 50 gr,
1 butelka bez oznaczenia – 10 gr.
Suma: 9,60 zł.
Po zakończeniu zwrotu Marcin otrzymał wydruk z recyklomatu. Z nim udał się na zakupy — przy kasie rachunek został pomniejszony niemal o 10 zł.
Miałem w mieszkaniu problem z trzymaniem paru butelek po coli i sokach po Sylwestrze (które finalnie zostały zgniecione i poszły do śmieci, bo okazało się, że nie były kaucyjne, a nie będę za niecałą złotówkę specjalnie przez całe osiedle leciał do Lidla), a tutaj Pan Redaktur opisuje mi naiwną historyjkę o Panu Marcinie co z dwoma wielkimi worami leciał do sklepu dla niecałej dychy. Jeszcze gdyby można było te butelki oddać zgniecione. No nic, na szczęście dzbanki z filtrem, saturatory i soki w kartonach, czy butelki... po alko nie powodują takiego zamieszania.
#ekologia #gospodarstwodomowe #systemkaucyjny