Testuję nowy nabytek. Prawda jest taka, że hobby też nowe - zacząłem deskorolkować miesiąc temu, zajeżdżałem starą deskę syna, której konieczny remont przewyższał jej wartość. A nowa deseczka jest taka ładna, że aż żal jej zdzierać. #sport #skateboard #deskorolka #chwalesie

1f17bda2-7d99-4ff3-aece-5783980e1f59

Komentarze (13)

@Taxidriver nie wiem o co pytasz, ale jeśli chodzi o miejscówkę to Warszawa, która szczęśliwie nie jest w Niemczech. Jeśli zaś chodzi o deskę to firma amerykańska :-)

@Gilgamesh na razie umiem na desce stanąc i jechać umiem :-) no może, hippie jump, jakieś tick-tacki. Nie napalam się jednak na tricki, to deska do jazdy po mieście ma być, nie do tricków, ale stopniowo będę się uczył przydatnych rzeczy.

Ochraniacze i kaski są?


Ostatnie lato zapamiętałem obrazkiem gościa zbieranego przez pogotowie, bo w takim parku, bez kasku, przypasował ostro w kanciasta przeszkodę. Był dziwnie cichy.

@Dzemik_Skrytozerca ja jestem strachliwy i na rolkach a tym bardziej na desce zawsze mam komplet ochraniaczy i kask. Może nie jest to najwygodniejsze, ale po kilku minutach człowiek się przyzwyczaja. Gdyby nie ochraniacze moja przygoda z deską zakończyłaby się już dwa tygodnie temu, kiedy złapałem dwie poważne gleby. Dzięki ochraniaczom nic mi się nie stało, ale wiem że gdybym ich nie miał to było by naprawdę kiepsko. Producent deski podaje, że najczęściej poważne wypadki zdarzają się w pierwszym miesiącu użytkowania, więc w miarę czasu pewnie jest trochę bezpieczniej, ale dla mnie nawet zwykła jazda to sport ekstremalny 😀

Zaloguj się aby komentować