@Dzemik_Skrytozerca ja jestem strachliwy i na rolkach a tym bardziej na desce zawsze mam komplet ochraniaczy i kask. Może nie jest to najwygodniejsze, ale po kilku minutach człowiek się przyzwyczaja. Gdyby nie ochraniacze moja przygoda z deską zakończyłaby się już dwa tygodnie temu, kiedy złapałem dwie poważne gleby. Dzięki ochraniaczom nic mi się nie stało, ale wiem że gdybym ich nie miał to było by naprawdę kiepsko. Producent deski podaje, że najczęściej poważne wypadki zdarzają się w pierwszym miesiącu użytkowania, więc w miarę czasu pewnie jest trochę bezpieczniej, ale dla mnie nawet zwykła jazda to sport ekstremalny 😀