@DexterFromLab Trzymaj się byczku, ja swojego Tatę pochowałem we wtorek, a jeszcze tydzień wcześniej nurkowaliśmy w Chorwacji. Młody facet, 52 lata, prowadziliśmy szkołę nurkowania, sztuk walki, jeszcze inne projekty. Okazało się, że miał chłoniaka. Strata jest przeogromna, a pustka nie do zapełnienia, dlatego doskonale wiem co teraz czujesz. Trzeba dać sobie czas i dopuścić do siebie te wszystkie emocje. Dobrze robisz pisząc co czujesz. Nie będę Ci dawał rad, bo sam pierwszy raz w życiu straciłem kogoś bardzo bliskiego, ale mogę powiedzieć Ci co mi pomaga. Myślę o tym jak wzmocniła mnie ta sytuacja. Jak zdałem sobie sprawę z siły mojego charakteru. Zacząłem bardziej doceniać kogo mam wokół siebie, co mam i czego nie chciałbym stracić. Takie smutne sytuacje pogłębiają relację z innymi osobami, dla których Tata był bliski. Dużo łatwiej jest mi mówić o emocjach i współczuć innymi. Stałem się przez to zdecydowanie bardziej empatyczny. Powtarzam też sobie, że Tata szukał całe życie spokoju i wreszcie go znalazł. Trzeba wierzyć, że Oni na pewno gdzieś tam są i przyjdzie czas, że wszyscy się jeszcze spotkamy. Wszystkiego dobrego, będzie dobrze