Komentarze (11)

Nowy rok nowy ja, mówiłem psiapsi na

kawce w mieście, choć Booksy coś zacina

Uszyję pieskowi skarpetki na łapki

A potem pofarbuję w żółte ciapki

mówili na niego "psi fryzjer", pod celą w skrócie "psina".

mówił że spalinowa piła na kościach się zacina.

z siekierą więc na stróżów prawa zastawiał pułapki.

ćwiartował, skalpował i wracał do swej kanciapki.

Gdy psi fryzjer nie ma co do garnka włożyć, budzą się demony


Gdy w brzuchu burczy dobra i psina

czuć wtedy sytość, a głód nie zacina

na deser zostają do obgryzienia łapki

no i ze skóry będą kapcie w ciapki

Zaloguj się aby komentować