Bo to GTA więc będzie jak GTA, a ludzie spodziewają się jakieś rewolucji, mesjasza gamingu. Tak według mnie nie będzie.
Seria GTA jest dojrzała, może nie na tyle by być przegnita jak Assassin's Creed ale za dużo zmienić się w niej już nie da. Można poprawić mechaniki, dodać kilka nowych, poprawić ciutke grafike ale to nie jest rewolucja tylko ewolucja.
Na moje to trudno jest z tej gry zrobić jakiś majstersztyk nie tylko przez powyższe ale również to że
ciężko zbudować klimat dzisiejszych czasów by pobudzić jakąś nostalgię - jak z muzyką z lat 80,90. Pójście w fotorealizm to dopełnia, bo budujesz świat a nie jego upiększona wizję, realizm w grach to dla mnie minus bo rzeczywistość jest szara brudna i ponura ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Żeby stworzyć coś co spełni oczekiwania wywalone w kosmos musieliby stworzyć coś zupełnie innego, świeżego a nie kolejna część serii osadzona w dzisiejszych czasach, jak dobra by ona nie była.
Ja jestem sceptycznie nastawiony do serii GTA od czasów 4. Na moje od GTA 4 lepsze było Saints Row 2 (choc technicznie inna liga lub The Sabateur a względem GTA 5 jak równy z równym walczylo Saints Row 3 - ja tam wolę Saints Row za jego absurdalność.
Ale ja nie normictwo które czepia się np zachowań NPC zamiast skupiać się na ogóle gry, wolę grę która mnie wciągnie, zabawi mimo bugów, słabszej grafiki niż taka w której będę mogł podziwiać animacje kurczenia się jąder konia