Taka sytuacja: umówienie wizyt do lekarza POZ w dwóch lokalnych przychodniach. W jednej termin za 4 dni, w drugiej za 10.

U Was też to tak wygląda?


#medycyna #lekarz #nfz #zdrowie

Komentarze (12)

@vinclav nadal nie wiem o co chodzi.

Miałem teleporadę ale lekarz mówił, że słabo widać to moje gardło. I mało słyszał jak przyłożyłem telefon do klatki piersiowej.

u mnie dzwonię rano i mam wizytę tego samego dnia. Dzwonię po 11 i muszę czekać do jutra chyba, że dzieje się coś bardzo poważnego to spróbują mnie wcisnąć. Ale ja mieszkam na wsi a mój lekarz to człowiek z misją. W sumie dosłownie bo chłop jeździł na misje lekarskie do krajów 3 świata. Jak mieszkałem w wojewódzkim to trzeba się było wstrzelić w czwartek z chorowaniem ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo czwartek to był "dzień dla chorych", chyba że nic zaraźliwego to można było w inny dzień ale wtedy do tygodnia czekania.

@psalek tylko tyle? Sprobuj sie umowic do specjalisty. Ostatnio dostalam wyniki i nie moglam sie zapisac do z powrotem lekarza to dostalam opierdol czemu tak pozno przychodze i musze powtarzac wszystkie badania jeszcze raz

@GtotheG Terminy do specjalisty to już mnie przestały dziwić. Ale 10 dni do lekarza pierwszego kontaktu troszkę mnie zaskoczyło

@psalek no mnie to kazdorazowo smieszy, bo jak masz grype to przeciez za 10 dni bedziesz zdrowy, wiec co masz zrobic przez te 10 dni.

Zaloguj się aby komentować