Taka rozkmina z dzisiaj - chyba miernikiem skali spadku atrakcyjności USA jest zdanie z którym ostatnio się cały czas spotykam. Leci mniej więcej tak: „Nie ma sensu jechać do USA, jedyne warte zobaczenia rzeczy to parki narodowe”.

Czujecie to? Jakby o Polsce ktoś mówił: nic ciekawego, nic wartościowego, jedźcie sobie zobaczyć Puszczę Kampinoską.

Czyli omińcie działania danego narodu, kultury ale popatrzcie na ładną przyrodę.

Żeby nie było, przyroda jest fajna, lubię przyrodę. Ale coś więcej? Jakieś zwiedzanie? Muzea? Historia? Jedzenie?

Ale praktycznie ludzie mówią: No te USA fajne tylko bez Amerykanów.


Trochę beka.


Taguje na wszelki wypadek #polityka #usa

Komentarze (28)

@TwojStaryJeSuchary - wielokrotnie byłem w stanach więc jakieś zdanie mam wyrobione - bardziej jednak na podstawie dużych ośrodków miejskich.

Jedzenie - robione przez przyjezdnych jest świetne (meksykańskie, koreańskie, japońskie, chińskie, tajskie, itp.) - ich własne jedzenie może być jak dużo zapłacisz - wyjątkiem jest naturalnie wędzona wołowina, która jest tradycyjnie tania w niektórych stanach - reszta to przetworzone gówno.

Muzea - tu akurat znajdzie sporo ciekawych rzeczy dotyczących NASA, lotnictwa, armii, nauki i technologii - tylko, że są często oddalone od siebie tysiące kilometrów.

Zwiedzanie - faktycznie natura potrafi być tam piękna - no ale to wielki kraj - część tej natury jednak zniszczono bezpowrotnie lub skomercjalizowano do porzygu.

Rozrywka - parki rozrywki mają wiele interesujących atrakcji a w Vegas są najlepsze występy - może i na świecie - samo Vegas dla mnie jest jednak obrzydliwe.

Ogólnie nie mówię, że nigdy nie warto - tylko przy obecnym klimacie politycznym jechać tam i wspierać ich swoją kasą to tak średnio.

@TwojStaryJeSuchary znam ludzi, którzy polecieli do USA stawiać fabrykę. Zapierdalają jeszcze bardziej niż w Polsce, hajs niby większy, ale ceny też. Gdyby mieli wybierać jeszcze raz to nie wiem, czy by się przeprowadzili.

@maximilianan moja rodzina wyjechała do USA lata temu. Geny te same co moje. Nawet nie wiesz jakie ulańce się z nich zrobiły. Że wszystkich. Buzie pyzy księżyc w pełni. Masakra

@maximilianan nie chodzi o to, że ja ICH oceniam negatywnie bo pracują często na 2 zmiany więc są w ruchu, są aktywni. Ale jedzenie amerykańskie plus totalna samochodoza zrobiły swoje

@TwojStaryJeSuchary problemem jest jedzenie i brak jakichkolwiek składników odżywczych w tym jedzeniu. To ciężko zrozumieć jeśli się ichniejszego jedzenie nie spróbuje. Człowiek je i dlaej jest głodny.


Jednego dnia zamiast pójść na lunch do stołówki gdzie miałem żarcie, kumpel zaprosił mnie do siebie na bbq z prawdziwym jedzeniem - grass feed organic beef (xD) i zjadłem dwa małe burgerki, które mnie trzymały do końca dnia gdzie szama w stołówce starczała na średnio 3h.


Nie chce opowiadać jakie wielkie węgorze z człowieka potrafią wyjść po tym bezwartościowym jedzeniu ale domyślcie się dlaczego w każdym amerykańskim filmie jest przepychaczka do kibla... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Donald_Tusk Ja słyszałem o tym już nie raz - ktoś chudy jak patyk leciał z Polski do USA, tam przez rok tyrał fizycznie na budowach czy w szklarniach, i wracał ulany + 20 kg.

"działania danego narodu" - no to faktycznie tam jest ciekawe, ale wolę to oglądać z dystansu (najlepiej takiego zza oceanu)

historia i muzea... no może mają jakieś ciekawe muzea, choć obstawiam, że nie zwiedziłem zbyt wielu nawet w swojej okolicy

Jedzenie już obśmiał kolega powyżej (Maca masz na każdym rogu, a menu bywa u nas nawet ciekawsze).
Z ciekawych rzeczy to fakt, że powierzchnia parkingów w USA jest większa, niż powierzchnia Słowacji. Ale parkingi już widziałem.

Ta ale mowia to ludzie co nigdy tam nje byli, jest sporo do zobaczenia czy ktos lubi nature czy muze, lokacje historyczne czy balowac, ale ludzie mysla ze jak beda pi⁎⁎⁎⁎lic 3 po 3 ze nie pojada to sluchajacy agent fbi napisze do trumpa hello donald u gotta chagne something kasia and tomek wont be comming for vacation fam

@TwojStaryJeSuchary 30 lat temu USA wydawały się rajem, dzisiaj, gdybym musiał tam lecieć służbowo i funkcjonariusz by się mnie spytał, czy nie chcę przypadkiem zostać w stanach to bym się spytał, żeby mi wymienił 3 powody dla których mógłbym chcieć zostać w USA

@TwojStaryJeSuchary Mam kolegę Amerykanina i on też nie cierpi tego całego USA. W Polsce też widać że nie cierpimy tego kraju.

Problem polega na tym, że w USA (w większości przypadków) zawsze było warto zwiedzać tylko okoliczności przyrody czyli m.in. parki narodowe z małymi wyjątkami na kilka muzeów i NY dla poczucia "vibe-u" tego miasta bo faktycznie jest wyjątkowe plus większość wartych uwagi galerii sztuk czy muzeów jest właśnie w Nowym Jorku.


Historia USA? Jakby to powiedzieć nie jest zbyt długa. Kultura? Kultura czego? Imigrantów przyworzących swoją kulturę czy masz na myśli kulturę endemicznych ludzi? Jedzenie? Podaj przykład Amerykańskiego jedzenia.


Nowy Jork - mi się bardzo podobał ale trzeba obniżyć europejskie standardy czystości i zaprzyjaźnić się ze szczurami na stacjach metra

Monterey - fajny kurort dla bogatego WASP

San Diego - cieplejszy kurort dla emerytów

Las Vegas - fajna baza wypadowa na West Coast - wypożyczenie samochodu i trip, obecnie drogo i pusto (a kiedyś możnabyło wyrwać hotel za $30 za dobe)

San Francisco - fajny widok na most i miasto z północnej strony i z dwie miejscówki w mieści (parki hehe) na czilere, już w 2017 roku trzeba było uważać na samochód żeby Ci nic z niego nie ukradli

Los Angeles - centrum miasta to squat, Venice czy Long Beach są brudne i zaniedbane, obecnie nawet niespecjalnie się nadają na rolki na insta żeby sobie fame podbić, warte uwagi jest tylko obserwatorium Griffith

Chiraq (inaczej czikago) - jak sama nazwa wskazuje hehe

D.C. - spoko, powiedzmy, że tutaj można zażyć tej historii


A przyroda? Mordo jednym tchem zaczynając od NY masz "upstate NY" z Catskills, Niagare (co prawda fajniejszy widok jest od strony Kanady ale niech będzie), Grand Canyon, Zion, Monument Valley, Death Valley, Sequoia NP, Yosemite, co prawda już troche zamknięte ale Pacific Highway 1.


A to tylko miejsca w których byłem. Wszystkie zapierały dech w piersi, gdzie jeśli chodzi o miasta to podobne przemyślenia miałem tylko o Nowym Jorku.

@TwojStaryJeSuchary w USA zwiedzasz przyrodę (parki narodowe), a reszta to dla etnografów ("wy tu tak żyjecie?"), takie jakby z kamerą wśród zwierząt - samochodoza, grubasy, narkomanskie zombie na ulicach, rednecki i inne przygłupy którzy pytają cię o takie rzeczy, że mózg eksploduje, czyli w sumie też przyroda xD


No i jest jeszcze klasa wyższa średnia i wyżej, z którą jako turysta nie będziesz mieć kontaktu, bo siedzą w autach, w rezydencjach i w country clubach, i się z pospólstwem nie mieszają. Chodzą do innych knajp i przebywają w innych miejscach niż normalny człowiek. Ci będą obyci, wysportowani i mili - zupełnie jak klasa średnia w Pl i Eu

Ludzie tak mówią, ale nie teraz, tylko od dawna. Też twierdzę, że parki narodowe to najlepsza część USA. A byłem tam ponad 20 lat temu.

Zaloguj się aby komentować