Tak wygląda 86 funtów w płytach winylowych xD Jestem nad morzem cały tydzień i objechałem chyba wszystkie okoliczne komisy i sklepy z płytami i oto efekt xD Ale się opylało, w HMV ze 3 albumy może bym kupił z tej listy a tak mam aż tyle xD Ceny na okładce były do negocjacji więc się proszę nie sugerować I tak niektóre jak za półdarmo, nawet jak patrzę po Discogsie, no i ile bym na wysyłkę wydał a tak i tak zwiedzałem nadmorskie miasteczka i tak

#winyle #muzyka #chwalesie

b965adff-4b53-4281-adbf-3405b6ad538e
8a4c85ed-0c79-44f5-ae5d-a53f029d703b
87f77f02-b855-4c61-8642-f3569927e5e8

Komentarze (14)

@MarianoaItaliano Raz, jak byłem w Lądku, w jednym ze sklepów z winylami (chyba gdzieś w Soho) upolowałem pewną ciekawą płytę za 10 funciaków. O tyle było to o tyle istotne, że byłem pewien, iż ta płyta to oryginał pewnej mało znanej płyty, małego zespołu, która jednak chodzi w okolicach £1500-2000. W czasie kiedy niosłem go stamtąd do siebie, czułem się tak jakby bogaczem, i myślałem że cały wyjazd zwróci mi się z kilkukrotną nawiązką. Niestety, po sprawdzeniu znaków szczególnych okazało się, że kupiłem świetnie wykonanego bootlega. Był on co prawda wart jakieś £50 (więc niezły deal), ale cały czas się czułem jakbym właśnie stracił kupę kasy.

@LondoMollari No przeważnie ci co mają sklepy z winylami wiedzą co sprzedają, wielu z nich miało specjalne regały na których jedna płyta The Beatles kosztowala 350 funtów czy jakiś singiel Leonna za 70 ale ja raczej nie kupuję takich, nawet jak w necie chodzą za wielokrtoną przebitkę. Jedyny bootleg tutaj to ta płyta Guns n Roses, ale kupiłem za 15 a najtańsza chodzi w necie po 30 więc i tak jestem do przodu, zresztą to i tak będzie na prezent za jakiś czas dla pewnej osoby która jest fanem więc no, można powiedzieć że tymczasowo w mojej kolekcji


Zawsze mnie natomiast cieszy jak widzę jakieś polskie płyty - i biorę je jak leci bo zazwyczaj kosztują grosze (no 10 za tą kompilację Lady Pank otworzoną i nawet chyba nie słuchaną - to jak za darmo, za tą TSA i Urszulę/Klincz po 5 funtów, a nawet nie otworzone!) a polskiej muzyki u mnie w domu nigdy dosyć

@MarianoaItaliano widzisz i tu jest taki problem trochę bo kupując płytę bierzesz wszystko co jest na płycie, ja bardzo często mam tak że przesłuchując konkretną płytę podobają mi się ze 2-3 piosenki z całej płyty. Co z resztą która mi nie leży? Widzisz i tu wchodzi streaming muzyki. Ale i tak wolałbym mieć pliki na własność. Więc... torrenty i własne składanki?

@gawafe1241 Jak juz kiedyś wspominałem, ja bardziej kolekcjonuję dla klimatu, żeby mieć jakieś hobby, mieć co robić - lubię sobie posłuchać w calości całyh albumów bo zazwyczaj właśnie się zna jedną piosenkę. A z winylami jest o tyle fajnie że jak kiedyś mi sie znudzi to i tak to będę mógł sprzedać za podobne pieniądze co kupiłem, zwłaszcza że kupuje za parę groszy. W HMV (taki empik angielski) jeden album potrafi kosztować 30-40 funtów, choćby ten Jarre chodzi nowy po 29.99 a ja kupiłem za piątkę w stanie VG+ https://hmv.com/store/music/vinyl/zoolook


Zresztą nie rozpierdalam pieniędzy na fajki, alkoholu to piję tyle co kot napłakał więc jest to uzasadnione finansowo Wiadomo że nie wydaję całej wypłaty (jak fanatyk wędkarstwa xD) ale jakaś tam drobna część, jednego miesiąca 30 funtów, drugiego 90, trzeciego 10 i jakoś się to balansuje

JMJ

@MarianoaItaliano siedzisz w UK to miej na oku nagrania od Marka Shreeva. Styl ma podobny do Jarre'a, ale bardziej eksperymentalny i nie ugładzony pod masową publikę.

Zaloguj się aby komentować