Komentarze (24)

Gdzie jest ta cienka granica kiedy pasta jajeczna staje się już pastą z tuńczyka? Ciekawi mnie ta proporcja. Ja robię albo jedna, albo druga.

Jak powiem, że żona mi czasami robi słoiczek do pracy i potem połowa firmy się nią zajada, to pewnie nikt mi nie uwierzy, ale tak właśnie jest. Połowa firmy! Na koniec dodam, .... że pracuje tylko z teściem.

Zaloguj się aby komentować