@paulusll to i tak dobrze, bo miał na to plan Ja kiedyś pomagałem jednej "kuzynce" w nazwijmy to bardzo dalszej rodzinie odszczurzać piwnicę i garaż po śmierci członka rodziny. O panie, łatwiej by było wymienić czego tam nie było. Jakieś stare rozkręcone odkurzacze, 2 telewizory z rozjebanymi matrycami, magnetowidy, sterta kaset, jakieś nonejmowe dekodery, rozwalone wiertarki i szlifierki, kilka ogrodowych stołów którym np brakowało nogi, cała szafa starych gazet i nie jakichś miesięczników, czy tych serii co się w segregatorach zbierało, nieee- jakieś typu Dziennika Zachodni czy inny Jarmark, kilkanaście młotków, z czego tylko 1 był używany i był już w takim stanie, że już w najlepsze powoływał się na konwencję genewską, w ogóle zduplikowane narzędzia to był standard, rower w częściach, cała szafka nowych ciuchów roboczych które dostał z roboty jak jeszcze robił na zakładzie, przenośna dwupalnikowa kuchenka elektryczna. Co ciekawe- to zdecydowanie nie była graciarnia, o niee, wszystko to było zaskakująco dobrze poukładane, ale no, pytałem się rzeczonej czemu wcześniej niektórych rzeczy nie powywalali, bo to przecież rozwalony szmelc, jak np te telewizory. Odpowiedź praktycznie jak u @RogerThat- nie ruszaj, zostaw to, przyda się.