Spadły na mnie problemy i kłopoty dzień przed Wielkim Piątkiem.

Potrzebuje waszej porady.


#kiciochpyta #zdrowie #starosc

Czy znacie i możecie polecić jakiś Dom Opieki dla starszej schorowanej osoby?

#slask #sosnowiec #katowice #zaglebie

Póki co leży (dosłownie, chce by chociaż siadała) po pobycie w szpitalu w DPS który szpital znalazł na już ale nie jestem

pewien co do opieki plus ponad godzina jazdy.


Drugie pytanie.

Czy polecacie jakieś schronisko fundacje adopcyjną z tego regionu? W mieszkaniu została kotka, chowa się przed ludźmi, nie daje podejść. Trzeba ją oddać i nie wiem gdzie i jak. Póki co sąsiedzi zostawiają jej jedzenie.

#koty #zwierzaczki #adopcja


Starość jest do d⁎⁎y. A skłócona rodzina też. Całe lata nikt nie chciał podjąć decyzji i mnie nikt nie słuchał jak mówiłem że musimy działać a w końcu jak seniorka w stanie ciężkim trafila kolejny raz do szpitala i teraz już nie chodzi tylko leży to nagle znaleźli kontakt do mnie i dali w szpitalu. I nagle nie widząc seniorki od lat (na jej własne wielokrotne życzenie żebym się nie pokazywał ) stałem sie głównym zalatwiaczem spraw, bo mi zależy. A w łańcuchu pokrewieństwa jestem dość daleko.


Tyle że zamiast na spokojnie robić to wszystko ostatni rok, solidnie to muszę to robić w czasie Świąt Wielkanocnych na wariata


trzecią noc śpię z nerwów po 2-3 godziny :(((


Ech…..

#zalesie

Komentarze (32)

Jesli jestes dalszym krewnym to dopiero teraz otworzy sie puszka pandory bo gmina obciazy za pobyt zstepnych. Bedzie wojna.

@100mph jestem wnukiem, syn na wywalone (siedzi za granicą i nic nie może oprócz tego ze dwa lata temu udało mu się przyjechać i testament zmienić ) a brat w sumie jest w bocznej linii i pomagał wcześniej ale już ma dość (a zwłaszcza jego żona)

Z resztą rodziny, synową, wnukami itd zerwała kontakt.

Jak mówiłem starość nie radość.


Co do odpłatności - staram się to tak połapać by starczyło na wszystko kasy z naciskiem na dobro seniorki (kosztem nawet zadłużania mieszkania ale hej, nie ja zmieniałem testament i nie mój problem ) Mi na kasie nie zależy i dlatego też zostałem wykluczony swego czasu bo sprzeciwiałem się decyzji która faworyzowała jedną osobę i doprowadzi do skłócenia wszystkich ze wszystkimi. I miałem

rację

@TwojStaryJeSuchary w 1 kolejnosci dps pobiera 70% emerytury, potem o reszte zwraca sie w kolejnosci dzieci > wnukowie ;) pobyt w dps nie jest tani :( kwota dofinansowania gminy zalezy od dochodu zstepnych - przykladowo na podlasiu moj brat zobaczyl ze swoim szwagrem rachunek po 4,5k/msc ;) to, ze nie ma Cie w testamencie nie ma wplywu na zobowiazanie za pobyt babci w dps

@TwojStaryJeSuchary 9k sumarycznie plus 70% emerytury ;) w sumie cos w granicy 11k wyszlo xD wysokie dochody to brak dofinansowania gminy :( pare lat wczesniej sumarycznie gdzies pod mniejszym miastem znalazl DPS za 3/4 tej kwoty

Trzymaj sie, wziecie tego na klate to cos szlachetnego, szczgulnie jesli relacje nie byly najlepsze, dlatego wole na starosc wyjsc gdzies w gory i nie wrocic poprpstu niz byc jeszcze problelem dla bliskich.

@ErwinoRommelo mnie zastanawia jak to udzwignie polskie panstwo bo ludzi w podeszlym wieku przybywa, dzieci sa daleko, a koszty utrzymania w takich osrodkach sa gigantyczne

@100mph Przedszkola i szkoły będą zmieniać się w DPSy albo centra międzypokoleniowe. Za 50 lat emerytów będzie blisko 50%, jak nic się nie zmieni. System emerytalny tego nie wytrzyma, a na razie rozwiązań nie widać.

@Peter_Mountain utrzymanie kilku zajec w przedszkolu dla garstki dzieci jest niewspolmiernie tansze niz emeryta z wyzywieniem i opieka 24h/dobe, a do tego bedziemy mieli kilku emerytow na osobe pracujaca - albo zaczniemy madrze sprowadzac imigrantow oraz promowac robotyzacje i automatyzacje albo to wszystko pierdolnie :(

@100mph do tego czasu będą już roboty wyspecjalizowane w takiej opiece. Będzie to można kupić w cenie samochodu i będą ogarniać takie rzeczy jak toaleta, czy podanie posiłku. No ale to jeszcze z dekada rozwoju robotyki zanim dojdzie to do stanu kiedy będzie to faktycznie dobrze funkcjonować.

Starość jest na prawdę przereklamowana. I strasznie się to ogląda. Moja babcia miała alzheimera i Parkinsona do tego i potem musiał ktoś być przy niej praktycznie 24/7. Trudna decyzja, ale nie było wyjścia. Mieliśmy tyle szczęścia, że udało się ogarnąć miejsce w Zakładzie Opieki Długoterminowej w Nikiszowcu. Z tego co pamiętam, to były podobne zasady jak wspominał 100mph. Że oni potem pozbierali prawie całą emeryturę, i rodzice coś dopłacali. Ale nie jestem pewien jak to teraz wygląda, i jak z kolejką na miejsce. Akurat mieliśmy blisko, więc prawie codziennie ktoś z rodziny wpadał do babci na odwiedziny.

  1. Upewniasz się, że masz wypis ze szpitala oraz jakiekolwiek zaświadczenie z ZUS o stanie seniorki.

  2. Namierzasz lokalny dla seniorki oddzial mops I dzwonisz, lub wpadasz tam z wizytą.

  3. W pierwszej kolejności załatwiasz pielęgniarkę, w drugiej DPS. Niestety, nie wiem jak z hospicjum.

@Dzemik_Skrytozerca dzięki! To

powiem

wam najlepsze - ona miała już pomoc z MOPS ale odsyłała te panie bo „kradły”

za to zaczęli u niej mieszkać wszystkie okoliczne żule i za „flaszkę” robili jej zakupy itd. Efekt -

pół mieszkania wyniesione, syf, brud i seria pobytów w szpitalu. Nie wiem czy MOPS będzie chciał znowu tam

chodzić (znalazlem jakiś dokument o postępowaniu administracyjnym). Od

paru lat ostrzegałem że tak będzie ale wszyscy woleli, że jakoś będzie. Dzisiaj się nauczyłem że to w sumie ja miałem najmocniejszy głos skoro spada to na mnie i nie powinienem nikogo słuchać (a zwłaszcza seniorki) tylko robić swoje. Teraz przez cudze zaniedbania i

swoją niewiedzę mam ogromny problem

W Małopolsce mogę podać kilka z okolic Krakowa. Nie wiem jak z terminami, ale trzeba się nastawić na ok. 7k zł za miesiąc. Oczekiwanie na ZOL na NFZ trwa ponad rok, więc na taki czas by się trzeba było nastawić z opłacaniem ośrodka.

@WhiteBelle dziękuję bardzo! Umówmy się tak - znalazłem jakąś fundację w Sosnowcu spróbuję tam jutro zadzwonić jak się nie uda, poproszę Cię o pomoc. Dziękuję, sama taka deklaracja znaczy dla mnie bardzo wiele

Całe lata nikt nie chciał podjąć decyzji i mnie nikt nie słuchał jak mówiłem że musimy działać a w końcu jak seniorka w stanie ciężkim trafila kolejny raz do szpitala i teraz już nie chodzi tylko leży to nagle znaleźli kontakt do mnie i dali w szpitalu.

To tak jak u mnie, nikt mnie i żony nie chciał słuchać a jak przyszło co do czego to było szukanie miejsca na już i w ciul stresu i nerwów. A na ostatnią chwilę to się tylko umieralnie udało znaleźć. 14 dni leżenia w szczochach, zapalenie płuc i do widzenia...

Zaloguj się aby komentować