Skończył mi się węgiel więc grilluje na szyszkach. Do tego polski banan i cyk, śniadanie gotowe.
Główka pracuje.
#sniadanie #grill #chlopakizdzialeczek #opornikcontent #jedzenie



Skończył mi się węgiel więc grilluje na szyszkach. Do tego polski banan i cyk, śniadanie gotowe.
Główka pracuje.
#sniadanie #grill #chlopakizdzialeczek #opornikcontent #jedzenie



@Gepard_z_Libii Śmichy chichy, ale to prawda! Zrobiłem kiedyś piwo ze świeżymi pędami jodły kaukaskiej będąc dumnym, że odwaliłem piwo jakiego nikt jeszcze nie zrobił. Uświadomił mnie jeden leśnik, że mogę tym potruć ludzi xD Faktycznie, jak się wypiło całą butelkę to coś dziwnie cały wieczór w gardło drapało. Szkoda było wylewać 19L piwa do zlewu, ale nie chciałem truć siebie i innych...
@Gepard_z_Libii Tutaj wszystko zależy od tego jakie drzewo i właśnie, jak napisałeś, jak stare są pędy (im starsze tym inne reakcje zachodzą). Truciznę, oczywiście, tworzy "dawka". W sensie, że po jednym takim piwku mogło nic się nie wydarzyć, ale np. pijąc jedno codziennie przez tydzień, można było solidnie obciążyć wątrobę czy układ odpornościowy.
Pożar. Wieżowiec pali się od dołu. Nagle ludzie widzą, że na ostatnim piętrze są jeszcze jacyś ludzie. Strażacy próbują wejść po drabinach na górę, jednak drabiny są zbyt krótkie. Nagle przychodzi potężny, napakowany gość i krzyczy:
- Skakać po pięciu!
Ludzie co chwila skaczą po pięcioro, a paker łapie ich i odstawia na bok. W ten sposób uratował kilkadziesiąt osób. Nagle na dachu płonącego wieżowca staje Murzyn.
- Skaczę sam! - krzyczy Murzyn i rzuca się w dół.
Gdy był już przy ziemi, paker zamiast go złapać, zrobił unik i Murzyn zginął na miejscu. Paker krzyczy:
- Ej, wy na górze! Spalonych nie rzucajcie!
Zaloguj się aby komentować