Siema herbaciane świry! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Dzisiaj w kubku gości blend czarnej herbaty Yellow Label od producenta herbaty Lipton (część grupy Unilever). Jest to najpopularniejszy blend czarnej herbaty na świecie, produkowany od końca XIX wieku. Użyte liście herbaciane drzewiej pochodziły z Indii i Kenii, obecnie producent nie podaje miejsca pozyskania. Producent deklaruje, że wszystkie ogrody herbaciane są prowadzone w duchu zrównoważonego rozwoju (oraz należą do Rainforest Alliance, organizacji proekologicznej). No dobra, to pora wziąć się za bary z prawdziwą legendą!


Technologia produkcji Yellow Label jest dosyć unikatowa - połamane liście nasączane są herbacianą "esencją", dlatego też herbata oddaje kolor przy pierwszym kontakcie z wodą. Aromat suszu jest... no nie ma go wcale. Czuć dość intensywnie zapach torebki. Po zaparzeniu jest trochę lepiej - w zapach wyczuwam głównie bardzo delikatną, jednowymiarową słodowość. Kolor naparu jest ciemno-brązowy, nie ma tych obiecanych słonecznych refleksów (ale, co warto podkreślić, kolor jest największą zaletą tego blendu xD). W smaku mamy do czynienia z delikatną słodyczą oraz niezbyt przyjemną taninową cierpkością i olbrzymią wodnistością. Body praktycznie nie istnieje. Jest ekstremalnie nijako, trochę jak w przypadku herbaty zaparzonej o ten jeden (albo i dwa) razy za dużo.


Yellow Label to naprawdę słaba herbata, nawet biorąc pod uwagę niską cenę. Na rynku, wśród marketówek, znajdziecie znacznie lepsze propozycje w podobnym (lub nawet niższym budżecie). Ja Liptona zostawiam dla zarządu ;).


29/∞


#herbatacodzienna #herbata

7200ec9f-5e63-4fd0-aec5-57a114537a42

Komentarze (32)

@TheLastOfPierogi Kiedyś była lepsza i droższa. Dzisiaj to aromatyzowane popłuczyny - poziom s(r)aguni. Ta na rynek amerykański jest nieporównywalnie smaczniejsza od tej na rynek polacki.


Gx

@RzecznikHejto postaram się kiedyś spróbować. Pewnie ta na brytyjski rynek też jest lepsza, a tam mi będzie bliżej (chociaż mam jakąś sympatię do Yorkshire Tea z ekspresówek, głównie dzięki świetnym reklamom) :D.

@citizenUSA z marketówek spróbuj Twiningsa (zwłaszcza jak lubisz Earl Grey'e) - ja bardzo lubię Lady Grey (Earl Grey + skórki cytrusów), ale podstawki też są niezłe. Z takiej przyjemnej, niewymagającej czarnej herbaty mogę polecić Ci cejlońskiego Jonesa - przyzwoita śniadaniówka (tańsza od Liptona zresztą ). Basilur jest też fajną cejlońską herbatą z fajnymi mieszankami. A, najlepiej celować w sypane, ale torebki też ujdą ;).

@TheLastOfPierogi @citizenUSA Ja też przyłączam się do pochwał nad Twiningsem, świetna jest Earl Grey, ale też moja ulubiona biała - tę niestety już przestali produkować i musiałam przerzucić się na Teekanne

@salwadoriusz przekleję swój komentarz z góry, bo wysłałem go dosłownie kilka sekund po Twoim komentarzu, a odpowiada idealnie na pytanie


"z marketówek spróbuj Twiningsa (zwłaszcza jak lubisz Earl Grey'e) - ja bardzo lubię Lady Grey (Earl Grey + skórki cytrusów), ale podstawki też są niezłe. Z takiej przyjemnej, niewymagającej czarnej herbaty mogę polecić Ci cejlońskiego Jonesa - przyzwoita śniadaniówka (tańsza od Liptona zresztą ). Basilur jest też fajną cejlońską herbatą z fajnymi mieszankami. A, najlepiej celować w sypane, ale torebki też ujdą ;)."

@TheLastOfPierogi: Ostatnio kupiłem, dobra ale nie powala na łopatki. Była promocja w biedrze dlatego się skusiłem na tą markę. Polecam Twinings English Breakfast, chociaż w uk smakuje jakoś inaczej niż ta kupiona w pl. Co myślicie?

Też się zastanawiam skąd wzięło się w Polsce przekonanie, że Lipton to "luksusowa marka dla gości i zarządu". Ta herbata to kompletny badziew bez smaku. Nadaje się jedynie jako baza do herbaty z cytryną.

Zaparzenie na raz dwóch torebek sagi daje podobny efekt smakowy jak Lipton.

@TheLastOfPierogi w zasadzie to przygotowanie też mam specyficzne, bo tylko wypłukuję esencję, a tego śmietnika w ogóle nie zaparzam bo nie daje żadnego smaku oprócz goryczy. Nie rozumiem ludzi, którzy potrafią trzymać w szklance torebkę liptona przez godzinę zanim zaczną pić. Fuja

@TheLastOfPierogi herbacianych/kawowych ortodoksyjnych świrów to unikam bo już za samo słodzenie napoju by mnie dźgali widelcem xD


Fakt, ten smak niczym nie atakuje - ale może to w tym tkwi jego popularność?

@TheLastOfPierogi jeśli mogę cię poprosić o eksperyment, to spróbuj zrobić napar machając torebką przez 10 sekund i wywalając. Ewentualnie, skoro jesteś przyzwyczajony do prawdziwych herbat, to zrób z dwóch torebek. Ale czas "parzenia" 10, max 15 sekund.

@Felonious_Gru w sumie ciekawe, ja zawsze trzymałem torebkę długo z 10-20min i to nie liptona xD lubie dilmah i ahmad tea, spróbuje twojego sposoby z 10 sek pomieszania i wyjęcia

@Rafi66 10 sekund działa tylko dla jellow label z powodu opisanego przez @thelastofpierogi: liść nie jest bezpośrednio nośnikiem smaku tylko gąbką na esencję. Zwykle na herbatach było opisywane, że 2-5 minut parzenia. Mi daleeeeeeeeeko do herbacianych świrów, ale doczytałem kiedyś, że przez pierwszą minutę -dwie wychodzą substancje pobudzajace, do piątej minuty substancje uspokajające, a po piątej minucie jedyne co dodasz to cierpkość od garbników.

Czarne herbaty parzę zazwyczaj około minuty, dwóch - ale nigdy po 10 minut. Jak zapomnę i zostanie ze szczurem w środku to wylewam i robię następną. Swoją drogą ciekawe, czy to prawda co kiedyś wyczytałem xd

@ChoNoTu @thelastofpierogi saga ma tą śmieszną "zaletę", że zaparza się nawet zalana ciepłą wodą z dystrybutora xD

W poprzedniej robocie czajnik najzwyczajniej w świecie jebał plastikiem przez co przyzwyczaiłem się do sagi, żeby nie pić tego plastiku. Reszcie nie przeszkadzało...


W obecnej pracy z kolei pracownicy wszczynają bunt, gdy zapas kawy spada do 3kg xDDDD

@Czemu zrobię przeklejkę z komentarza wyżej "z marketówek spróbuj Twiningsa (zwłaszcza jak lubisz Earl Grey'e) - ja bardzo lubię Lady Grey (Earl Grey + skórki cytrusów), ale podstawki też są niezłe. Z takiej przyjemnej, niewymagającej czarnej herbaty mogę polecić Ci cejlońskiego Jonesa - przyzwoita śniadaniówka (tańsza od Liptona zresztą ). Basilur jest też fajną cejlońską herbatą z fajnymi mieszankami. A, najlepiej celować w sypane, ale torebki też ujdą ;)."

Zaloguj się aby komentować