@pszemek i mnie pierwszy rok. Na razie problemy to mszyce, ale po usunięciu mechanicznym i monitorowaniu sytuacji już jest nieźle. Siedzą mi tylko na jeszcze jednym krzaku, ale tam akurat lawendy nie mam. Dzisiaj będę dosadzała
@moll u mnie chyba jakieś małe gnojki, przędziorki albo coś takiego. W zeszłym roku całe lato walczyłem z mszycami naturalnymi sposobami, aż w końcu opryskalem chemią, bo nic nie dawało rady
Ten rok wygląda na wyjątkowo dobry dla róż. Po drodze do pracy mijam ogrody pełne pnących żółtych, czerwonych i pomarańczowych krzewów. Coś wspaniałego!