
Senator Flavio Bolsonaro przegrał wybory prezydenckie i wyjechał z kraju w kierunku USA. "Pomogła administracja Trumpa"
OnetSenator Flavio Bolsonaro po wyborczej porażce opuścił Brazylię, a administracja prezydenta USA Donalda Trumpa aktywnie uczestniczyła w organizacji jego potajemnego wyjazdu z kraju.
Brazylijski dziennik "Folha de Sao Paulo" ustalił na podstawie anonimowych źródeł, że Bolsonaro opuścił kraj wraz z żoną i dwiema córkami. "O Globo" wskazało z kolei, że polityk dotarł we wtorek do Miami, gdzie spotkał się ze swoim bratem Eduardo, który wspólnie z administracją Trumpa zaplanował jego potajemny wyjazd z Brazylii.
Przybycie Flavia do USA oraz jego spotkanie z mieszkającym w tym kraju bratem potwierdziły również źródła stacji BBC. Wysoki rangą amerykański urzędnik powiedział natomiast agencji AP, że Waszyngton przyzna Flaviowi i jego rodzinie wizy wjazdowe. Według informacji WSJ już je otrzymali.
Brazylijskie organy ścigania prowadzą wobec senatora kilka śledztw. Dotyczą one podejrzeń o zagraniczne finansowanie kampanii wyborczej Bolsonaro, pranie pieniędzy, uchylanie się od płacenia podatków oraz korupcję.
Niejasna trasa do USA
Nie jest jasne, jaką trasę Bolsonaro pokonał, by przybyć do USA. Latynoamerykańskie media spekulowały, że mógł się najpierw przedostać przez granicę do Argentyny i stamtąd odlecieć prywatnym samolotem. Pojawiły się również przypuszczenia, że jechał przez Paragwaj albo Wenezuelę.
Eksperci cytowani przez BBC podkreślają, że wobec Bolsonaro nie wydano jak dotąd nakazu aresztowania, więc nie jest on zbiegiem. Nie zastosował się jednak do zarządzonego przez sąd środka zapobiegawczego, a to może być podstawą do wydania nakazu aresztowania.
Ani prawnicy Bolsonaro, ani Partia Liberalna, którą reprezentuje, nie odniosły się do sprawy. Flavio Bolsonaro nie uznał wyniku wyborów prezydenckich, jednak później uczyniła to jego partia.
Jair Bolsonaro odbywa 27-letnią karę
Jair Bolsonaro, były prezydent Brazylii i ojciec Flavia, jest obecnie w więzieniu, gdzie odbywa karę 27 lat pozbawienia wolności. Sojusznik ideologiczny Donalda Trumpa został skazany za przygotowywanie zamachu stanu po wyborach z 2022 r., które przegrał. Po tamtych wyborach odmówił uznania porażki i wyjechał do USA, ostatecznie jednak powrócił do Brazylii, gdzie w ubiegłym roku sąd wydał wobec niego wyrok.
Eduardo, brat Flavia i były członek Izby Deputowanych, mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych. Brazylijskie władze skazały go zaocznie na 4 lata więzienia za nakłanianie administracji Trumpa do nakładania sankcji na brazylijskich urzędników i sędziów w celu wpłynięcia na proces Jaira Bolsonaro.
#wiadomosciswiat #brazylia #usa #politykazagraniczna
#owcacontent