Komentarze (31)

Wzdłuż poręczy powinna być zjeżdżalnia taka spiralna zamontowana i na każdym piętrze filcowe poddupniki i kaski xD

@Scooter Śmiejecie się, ale takie Sea Towers w Gdyni też ma 38 pięter i brak takich schodów więc w razie pożaru nawet nie będzie jak szybko i bezpiecznie uciec ¯\_(ツ)_/¯

@BettyLou Gdzie masz informacje, że Sea Towers nie mają klatki ewaluacyjnej? Bo mi zajęło 30s na sprawdzenie, że obie wieże mają odrębne klatki schodowe które notabene są wymagane w polskim prawie budowlanym. I to nie jak na powyższym zdjęciu gdzie klatka jest nieobudowana. Powodzenia w schodzeniu taką klatką z górnych pięter w sytuacji pożaru w środkowej części budynku i zajęcia ogniem kilku pięter od strony ewakuacji...

@ElektrolizatorDwuczlonowy powiedzmy, że w Polsce nie ma zbyt wielu 32-piętrowych budynków mieszkalnych.

Natomiast miałem okazję pracować w budynku Intraco 1. Po szkoleniu ppoż wiedziałem jedno - nie ma co się ociągać z ewakuacją po usłyszeniu sygnału.


I na normalnej klatce schodowej nie będzie "oj, mam lęk wysokości" - to dodatkowy czynnik paniki i rozhisteryzowanej osoby zatrzymującej ruch.

@Scooter tak, przetrwały i uderzenie i pożar, i ludzie z górnych pięter (częściowo) się ewakuowali. Dopiero ogólne osłabienie konstrukcji przez ogień sprawiło, że źle zabezpieczone wartwą "baranka ppoż" dźwigary puściły i opadły żelbetowe podłogi, a gdy jedna spadła na osłabioną drugą - to szedł już efekt domina. Trzon budynku, w tym klatka schodowa nie miał szans wytrzymać takich wstrząsów.

@Scooter co nie wyklucza części teorii spiskowych, bo:

  • budynek zmienił właściciela kilka miesięcy przed

  • była dokumentacja zdjęciowa z ~ 2000 lub wiosny 2001 pokazująca ww problem ze źle nałożona warstwą ppoż

Czyli wierzę w to, że nowy właściciel mógł mieć interes i wiedzę o możliwym zamachu. Lub go zlecił (jeśli się dobrze ubezpieczył)

Natomiast nie wierzę w "trotyl", "rakiety", "przepiłowane dźwigary" itd. Na zasadzie brzytwy Ockhama - tzn złe zabezpieczenie ppoż było wystarczające, by przy dłuższej ekspozycji na ogień (nie tylko z nafty, ale także z mnóstwa materiałów sztucznych, np. wykładzin) dźwigary pięter pusciły.

Bo tam konstrukcja była taka: klatka schodowa + windy to kolumna żelbetonowa, natomiast podłogi poszczególnych pięter były wiszące na metalowych podporach/dźwigarach wpiętych w trzon.

Zaloguj się aby komentować