Sąsiad na spacerze kilkaset metrów od szpitala spotkał pewnego jegomościa.
#podroze #takasytuacja

Sąsiad na spacerze kilkaset metrów od szpitala spotkał pewnego jegomościa.
#podroze #takasytuacja

To jeszcze pół biedy. U nas facet z neurologii sobie zimą poszedł do domu na przełaj do sąsiedniej miejscowości - ponad 6 km. Tak jak był w szpitalu. Nic mu się nie stało, ale była dzika awantura, choć w sumie ani gościa przecież nie przywiążesz, ani nie zamkniesz.
@Nemrod Za taki numer powinno być wypisanie ze szpitala i objęcie dalszego leczenia opłatą. Jak typ tak dobrze się czuł to mógł dobrowolnie wypisać się ze szpitala i nie zajmować miejsca innej osobie.
@Nemrod nie przywiążesz ani nie zamkniesz, ale jak oni go wypuścili? Tak ot? Wyjebane mieli?
@NiebieskiSzpadelNihilizmu No w sumie sobie łazisz po szpitalu, to i ze szpitala wyjdziesz - tam też nikogo nie ma.
@BapitanKomba Nie każdy pacjent na neurologii wie co się wokół niego dzieje. Nie jest na psychiatrycznym, żeby być zamknięty, ale problemy może mieć podobne.
Norma, tez robilem wypady na szluge
@Cybulion jak bylem na kardiologi to za wyjscie wyjebali by mnie ze szpitala xD wolalem siedzieć
@Sweet_acc_pr0sa naczy jakby ordynator nas przylapal to byla by skucha, a tak to dawali nam karte na wyjściu bez problemu byle bysmy wracali
@Penicher moze to jego prywatna kroplowka?
Kuurwa, ja kilka dni temu jeździłem z ojcem do Szpitala Onkologicznego w Gorzowie i rozj€bał mnie, widok pacjentów piżamach palących fajki przed wejściem. Mało tego, były też dwie piguły!
Może za mało jeszcze widziały, nie wiem.
Teraz to trafi na psychiatryk xd
Zaloguj się aby komentować