@inskpektor taaa... Jako programista też masz do utrzymania i wynajęcia/wybudowania halę, ogrzanie jej, amortyzację i regularny serwis sprzętu za paręset koła i regularne dokupowanie nowego + opłaty choćby za soft, kilku ludzi na etacie, opłaty za choćby utylizację odpadów chemicznych? I do tego jeszcze połowę do wyrzucenia w podatkach? Czasem wyrobisz tyle jednym człowiekiem, ale czasem masz przestój na stanowisku bo nie ma części, masz reklamację którą porywasz z własnej ręki. Masz dużą robotę i umówiłeś się na kwotę x, a wyszło dużo fuckupów po drodze i kasujesz x+20%, a robocizny masz +50%. To, albo tracisz klienta i potencjalnie renomę.
Powiesz że to robi firma która zatrudnia programistę, no ale software house też kasuje za robotę trybika o wiele więcej, niż na koniec dostaje w przelewie. Nic się nie zmienia, biznes kosztuje.
A do, powiedzmy, freelance'u dalej potrzebujesz miejsce i te wszystkie narzędzia. Ciężko się dorobić jako mechanik, chociaż jak jesteś dobry i pracujesz a dobrze zarządzanym miejscu, to biedy też nie ma. No chyba że masz miejscówkę, no to w parę lat dorobisz się wyposażenia. Ogólnie, jako taki typowy mechanik wymieniacz, niewdzięczna i ciężka praca. Ale można ją lubić.