Ruscy zakazali telefonów na froncie, dowódcy przybijają konfiskowane aparaty do ścian gwoździami. Utrzymanie iluzji propagandy jest ważniejsze od sprawnej komunikacji.
#ukraina #rosja #wojna
Ruscy zakazali telefonów na froncie, dowódcy przybijają konfiskowane aparaty do ścian gwoździami. Utrzymanie iluzji propagandy jest ważniejsze od sprawnej komunikacji.
#ukraina #rosja #wojna
@Jadlem-rogale Nie sprawna komunikacja, tylko obie strony strzelają do miejsc spontanicznej koncentracji telefonów komórkowych.
Jak nagle w lesie pojawia się 200 telefonów to raczej cywile sobie na grzyby w pas przygraniczny nie poszli chyba xDDD
Spojrzcie prosze na te telefony.
Nie pamietam dokladnie kiedy, ale to juz chyba na poczatku wojny na Ukrainie (czyli 2014) gdzies mi przemknal material o tym jak "komisyjnie" przybijali aparaty telefoniczne tym, ktorzy je przemycili.
Byl to chyba jednak inny material (mam wrazenie ze dominowala w nim ta brzydka zielen rosyjskiego wojska)
@jonas domyślam sie paru aspektów, nie ma co inwestować w solidny sprzęt jak może zakończyć przybity do ściany. Zasięgu lte raczej nie uraczą grunt to sms i telefon. No i baterie w starym telefonie trzymały zwykle duzo dużej niz w smartfonie.
@jonas mniej danych ujawnisz takim i mniejsza szansa ze golokalizuja przez jakies apki szpiegi a do mamy zadzwonisz ze umierasz i ja kochasz
@dominik-nieradzik są różne aspekty tej sprawy. Chodzą pogłoski, że ze względu na brak nowoczesnego sprzętu komunikacyjnego, rus armia używa cywilnych aplikacji mapowych do oznaczania swoich pozycji, oznaczania pozycji do ostrzału i tak dalej. Do tego na telegramie jest masa prywatnych grup służących do komunikacji w konkretnych oddziałach. Nowoczesny telefon z ekranem dotykowym jest im potrzebny.
@bekazhejto myślę, że kwestia respektowania tego przepisu zależy mocno od dowódcy. Niektórzy mogą mieć gdzieś swoich żołnierzy i respektować go w 100 procentach, bo i tak wysyłają ich na mięsne szturmy, a takiemu telefon nie potrzebny, inni z kolei mogą kazać kupić dwa telefony, jeden do oddania i przybicia, a drugi do komunikacji. Przecież niemożność zamówienia ostrzału artyleryjskiego czy poinformowania o ataku jest równoznaczna z upośledzeniem zdolności bojowych danej jednostki.
@bekazhejto zapewne promil z wszystkich wojskowych umie to wykorzystywać. Standardowy człowiek na froncie jako maszyna do mielenia z biedą posługuje sie kałachem. Jak w frontowym okopie ładować smartfona? A przy aktywnym wykorzystaniu gps plus internet to pewno standard to jakieś 4-6 godzin. Jasne power bank tak z 10 zeby tydzien wytrzymać. I agregat jak z wodą jest problem a co dopiero z paliwem plus targać agregat za sobą nikomu nie polecam tej przyjemności. Bede sie upierał że to ten sam sposób myślenia jak na festiwalu. Jak najtańszy szrot byle długo trzymał i zapewniał jakąkolwiek łączność
@dominik-nieradzik akurat rusek się wypowiadał, że mają tam starlinki i chyba ecoflow, więc nie bardzo. Prąd i łączność w okopach muszą być, bez tego nie da się efektywnie prowadzić wojny. Może nie na pierwszej linii, ale już w punktach dowodzenia tak.
@dominik-nieradzik Nie każdy siedzi w okopie, nawet w okopach są rotacje, istnieją powerbanki / akumulatory / agregaty. GPS nie jest Ci potrzebny, przecież w większośći przypadków doskonale wiesz gdzie jesteś, a mapa służy do oznaczania celów.
@bekazhejto ja rozumiem bezpieczny sztab. Z full wypasem ciepłą ziemianką i nawet kartoszki i okrasą sie znajdą. Ecoflow, agregat, klima laptop ale czy w takim miejscu niepowinno być profesjonalnego sprzętu z szyfrowaniem? Ja mówie o szarakach co dostaja na łeb orzeszka i umundurowanie rodem z lat 80. Bo to ich sie kara to oni maja przejebane. Nie ma power banka nie ma agregatu nie ma nawet wody czy gwarancji jedzenia. I on ma mieć telefon co dziala max 12 godzin? Nie wiem jak wygląda to na Ukrainie w strefie walk ale domyślam sie ze punkty dostępowe to raczej strefa marzeń. Co najwyzej jakieś biedne gprs przy dobrych wiatrach. Zawodny smartfon przy całej swojej zajebistości to kula u nogi nokia e52 20 dni potrafiła działać.
Zaloguj się aby komentować